Na czwartek zwołano posiedzenie komisji statutowej rady powiatu. Po ostatnich zmianach w składach komisji w podgrupie zajmującej się zmianami w statucie znajduje się czterech radnych opozycji (PSL, PFS) oraz troje radnych PiS. Na czele komisji stoi Iwona Kurowska, która wczoraj rozpoczęła obrady, by po chwili je przerwać. Starosta poinformowała, że o nowym terminie obrad radni zostaną powiadomieni pisemnie.

W porządku czwartkowych obrad był m.in. wybór nowego przewodniczącego komisji statutowej i ustalenie harmonogramu prac nad zmianami w statucie rady powiatu. Oburzenia przerwaniem obrad nie kryje radny Sebastian Kieliszek (PFS). - Jest to kolejny przykład jak pani Kurowska traktuje radnych, którzy specjalnie przyjechali aby wziąć udział w posiedzeniu komisji, po czym po 3-4 min obrady zostały przerwane przez nią. Nie odbieram tego inaczej jak kolejną demonstracje siły, władzy, buty i arogancji. Ktoś tu chyba zapomina się na czym polega praca samorządowca – mówi w rozmowie z nami członek komisji statutowej.
Jak dodaje, jego zdaniem takie działanie starosty pozostawia wątpliwości natury prawnej. - Biorąc pod uwagę, że to nie była przerwa techniczna, to przerwa powinna zostać przegłosowana. Wskazując, że to, że przewodniczący komisji zgodnie z statutem kieruje jej obradami, nie daje kompetencji do jednoosobowego przerwania obrad komisji – zaznacza radny.
Co było powodem przerwania obrad komisji? Skontaktowaliśmy się ze starostą Iwoną Kurowską. Pytania dotyczące tej sprawy przesłaliśmy w piątek. Po otrzymaniu odpowiedzi, tekst zostanie zaktualizowany.
Aktualizacja, 20.05. Starosta w przesłanej odpowiedzi wyjaśnia, że powodem przerwania komisji było to, że "bardzo źle się poczuła". Iwona Kurowska nie potrafi sprecyzować, kiedy obrady zostaną wznowione. Ma to nastąpić "wkrótce". Zdaniem włodarz przerwanie obrad nastąpiło zgodnie z przepisami.
łk
Napisz komentarz
Komentarze