Derby na remis

Opublikowano: 03 wrzesień 2015, 07:05 Kategoria Sport
wilga garwolinpromnik łaskarzew

Promnik Łaskarzew zremisował z Wilgą II Garwolin 1:1 w 5. kolejce warszawskiej Ligi Okręgowej. Derby nie obfitowały w gole, a w kartki. Gospodarze kończyli mecz w „10”.

Wczoraj trener Jacek Tracz w Łaskarzewie nie posiłkował się wieloma zawodnikami pierwszego składu. Z Promnikiem zagrali Bartłomiej Kowalski, Paweł Pyra i Przemysław Galbarczyk. W Promniku od pierwszej minuty na boisko wybiegł Daniel Krupa, który mógł jesienią grać w GKS.

 

Karny po faulu bramkarza

Pierwszy groźny strzał na bramkę oddali goście. W 11. minucie uderzenie z ostrego kąta Przemysława Galbarczyka wylądowało w bocznej siatce. Później inicjatywę przejęli gospodarze, którzy dłużej utrzymywali się dłużej przy piłce. Na efekt nie trzeba było długo czekać. W 17. minucie do prostopadłej piłki zza obrońców wybiegł Jakub Wachnicki. Byłego gracza Wilgi faulował wychodzący z bramki Eryk Bednarski. Sędzia wskazał na 11. metr, a skutecznym egzekutorem rzutu karnego był Sebastian Kaczyński.

W kolejnych minutach gra toczyła się przede wszystkim w środkowej części boiska. Niewiele do szczęścia zabrakło Konradowi Woźniakowi, który strzelał na bramkę w 29. minucie. 12 minut później przy Kusocińskiego był ponownie remis. W środku pola starli się Patryk Janisiewicz z Wilgi i Grzegorz Opieka. Sędzia nie przerwał gry, a bezpańska piłka trafiła pod nogi Tomasza Biernackiego. Pomocnik zabrał się w pole karne i silnym strzałem w długi róg pokonał Alberta Kowalczyka.

Pudła Kaczyńskiego

Po zmianie stron punktowy wynik Wilga zawdzięczała nieskuteczności Kaczyńskiego. W 50. minucie strzelec pierwszej bramki rozegrał szybką akcję z Danielem Krupą i oddał strzał, ale wybiegający z bramki Bednarski zdołał odbić futbolówkę. Jeszcze lepsza okazję środkowy pomocnik zmarnował po godzinie gry. Szybko wykonany rzut wolny zaskoczył obrońców Wilgi, zza pleców których wybiegł Kaczyński. Tym razem zawodnik uderzył obok bramkarza, ale i obok słupka. Siedem minut później po raz kolejny defensorzy GKS nie upilnowali Sebastiana Kaczyńskiego. Na szczęście dla gości piłka znowu minęła bramkę.

Od 73. minuty gospodarze musieli radzić sobie bez Kamila Michalczyka. Boczny obrońca sfaulował przedzierającego się lewą stronę Pawła Pyrę. Arbiter pokazał zawodnikowi ŁKS drugą żółtą kartkę w meczu. Już pięć minut później grający z przewagą goście mogli wyjść na prowadzenie. Akcję lewą stroną rozpoczął Michał Macioszek, który zagrał do Marka Jasińskiego, a ten do Galbarczyka. Ostatni z wymienionych nie zdołał jednak wepchnąć piłki do bramki.

Blisko „samobója”

Z piłkarskiego nieba do piekła mógł przejść Grzegorz Opieka. Stoperowi Promnika w 79. minucie zabrakło niewiele, aby zmieścić piłkę w bramce po uderzeniu głową. 120 sekund później interwencja obrońcy we własnym polu karnym zakończyła się trafieniem w poprzeczkę i słupek bramki Kowalczyka. W doliczonym czasie gry piłkę meczową miał aktywny Galbarczyk. Uderzenie z ostrego kąta było minimalnie niecelne.

- Piłkarsko byliśmy zdecydowanie lepsi, ale nie potrafiliśmy tego udokumentować na boisku. Moi zawodnicy po 1:0 zaczęli witać się z gąską. Niestety taka jest piłka. Brutalna, wredna i nie zawsze oddaje to co na boisku – powiedział szkoleniowiec Promnika Andrzej Sieradzki.

- Myślę, że remis należy zaliczyć do pozytywów, choć pozostaje pewien niedosyt. Z przebiegu meczu, szczególnie drugiej połowy, powinniśmy mecz przechylić na swoją stronę. Każdy punkt dla nas jest ważny biorąc pod uwagę naszą sytuację w tabeli – przyznał trener Wilgi II Jacek Tracz.

W sobotę w Garwolinie GKS zagra z Borem Regut  (godz. 17). Promnik w następnej kolejce zmierzy się na wyjeździe z Sokołem Serock.

Promnik Łaskarzew – Wilga II Garwolin 1:1 (1:1)
Bramki: 17` Sebastian Kaczyński (karny) – 41` Tomasz  Biernacki
Promnik: Kowalczyk, S. Brzostowski, Opieka, Paśnicki, Michalczyk, Kisiel, S. Kaczyński, Wachnicki, K. Kozikowski, Alot, Krupa oraz Trzaskowski, Szczypek, Siembora, Jóźwicki.
Czerwona kartka dla Promnika: 73` Kamil Michalczyk (za dwie żółte)
Wilga II: Bednarski, Tracz (81` Makulec), Godlewski, Kęsik, Janisiewicz, Woźniak (65` Wągrodzki), Biernacki, Kowalski (69` Macioszek), Galbarczyk, Pyra, Jasiński.

Wyniki i tabela warszawskiej Ligi Okręgowej

Łukasz Korycki

Komentarze  

+1 #5 informacjaNie kibic 2015-09-04 01:12
A kto to jest Daniel Krupa?
Redaktor powinien dwa razy sprawdzić dane zawodnika , zanim coś napisze.
Cytować
+1 #4 informacjaNie kibic 2015-09-04 00:54
A kto to jest Daniel Krupa?
Może redaktor sprawdzi dwa razy informacje zanim napisze coś niezgodnego z prawdą? Bo na zdjęciach widzę Damiana.
Cytować
+9 #3 GonskaTrener 2015-09-03 18:17
Tam sa gonski....
http://www.wirtualnygarwolin.pl/images/stories/2015/wrzesien/promnik_wilga/dsc_0310.jpg
:-)
Cytować
-4 #2 Brawo Wilga !!! (II)Wojek63 2015-09-03 16:43
Wilga? Powinno być dobrze. Przecież nie wszystkie mecze w L.O. gra się z trzecioligowymi lub drugoligowymi zespołami :-) (Świt N.D.M, Legionovia)
Przykładem tego jest mecz w Łaskarzewie.
Promnik ? Ja, zagorzały kibic Wilgi śmiem twierdzić, że Promnik jako beniaminek raczej nie zawodzi. Pechowy remis z Legionem i kolejny z Wilgą to mimo wszystko przyzwoite wyniki.
Oczywiście kibice Promnika mają inne zdanie oczekując tylko zwycięstw. Podobnie było przed meczem z Wilgą. 0:9 Wilgi podziałało fałszywie na ich wyobraźnię i stało się wręcz obiektem drwin. Nic mylnego, bo chyba żaden z ich nie przyjął do wiadomości, że Wilga grała z III- cio ligowym Świtem.
W ósmej kolejce Promnik jedzie do Nowego Dworu. Życzę Promnikowi powodzenia będąc świadom tego, że to szefostwo Świtu ,,zdecyduje’’ o wyniku wystawiając odpowiedni skład.
Oby to nie był skład III- ligowy, bo 9:0 może być zagrożone.
Cytować
+2 #1 Brawo Wilga !!! (I)Wojek63 2015-09-03 16:42
Podejrzewam, że przed meczem remis w Łaskarzewie brałby w ciemno każdy kibic. Nie podejrzewam o to zawodników Wilgi i trenera Tracza :-) Oni pojechali tam po 3 punkty.
Skończyło się remisowo. Niewiele chyba brakowało żeby Wilga wygrała (żałuję, że tak się nie stało) , ale trzeba uczciwie przyznać (tak wynika z relacji), że Promnik miał w tym meczu więcej szans na zdobycie bramek . Na szczęście indolencja strzałowa Kaczyńskiego pozwoliła Wildze uzyskać ten bardzo korzystny wynik.
Być może procentowa nieskuteczność Kaczyńskiego była jednym z elementów, który zdecydował, że gra on w L.O. a nie w IV lidze.
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież