Pierwszy triathlon w Garwolinie - na pewno nie ostatni

Opublikowano: 06 maj 2014, 15:59 Kategoria Sport
triathlon garwolinskitruchtacz.plkolarstwobieganiepływanieCSiK

Debiutująca impreza od razu stała się ogólnopolska. Na starcie pojawili się sportowcy nie tylko z Garwolina i najbliższej okolicy, ale także zawodnicy z Warszawy, Siedlec, a nawet Tarnobrzega. Zwycięzcą I Triathlonu Garwolińskiego został Paweł Janiak, a najlepsza wśród kobiet była Sabrina Staniewska.

4 maja w chłodny, ale słoneczny poranek na stracie pojawiło się w sumie 27 zawodników, w tym 8 kobiet. Wszyscy postanowili się zmierzyć z I Triathlonem Garwolińskim, czyli sprawdzić swoje siły w pływaniu, bieganiu i jeżdżeniu. Wszystko oczywiście za jednym zamachem i to jeszcze na czas. Pomimo tego, że triathlon został rozegrany na nieco krótszych dystansach niż odbywa się to zazwyczaj, łatwo nie było. Najważniejsze jednak, że wszyscy szczęśliwie dotarli do mety.

 

Na początek zawodnicy zmierzyli się z pływaniem na dystansie 500 metrów. Kamil Zieliński, student AWF, instruktor pływania i fitnessu, potrzebował na to zaledwie 6 minut. I to on z numerem 1 jako pierwszy wystartował w kolejnej konkurencji. 29-kilometrowa trasa rowerowa biegła z Garwolina przez Unin, Przykory, Zgórze, Chęciny, Unin z powrotem pod "Garwolankę". Tu walka o pozycję lidera trwała do ostatnich metrów. Ostatecznie Paweł Janiak wyprzedził Michała Łubiana i utrzymał prowadzenie także na 7-kilometrowej trasie biegu. Michał obronił drugie miejsce na podium, a trzecie miejsce zajął Cezary Gwizdała.

Pierwszą kobietą, która ukończyła triathlon była Sabrina Staniewska. Srebro wywalczyła Adrianna Jędruszko-Misiorska, a brąz - Monika Politowska. Warto podkreślić, że zdobywcy drugich miejsc w obu kategoriach pochodzą z Garwolina.

Organizatorami imprezy byli: Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie, Truchtacz.pl oraz TKK Starówka. Partnerem i sponsorem – Bank BGŻ.

 

jd

Komentarze  

0 #2 przerwa tylko po pływaniuTruchtacz 2014-05-08 13:05
Był czas między pływaniem a jazdą rowerem na przebranie się, później zawodnicy byli puszczani z przewagą jaką wywalczyli sobie na basenie. Zmiana dyscypliny z roweru na bieganie następowała płynnie bez zatrzymywania. Pierwszy na mecie był więc zwycięzcą całego triathlonu.
Cytować
0 #1 Jak to się odbywało?Michałł 2014-05-07 13:10
Było trochę czasu między pływaniem, jazdą rowerem i biegiem? Na ubranie i wysuszenie po pływaniu chyba trochę czasu trzeba było przeznaczyć, tylko czy to też było wliczane do całościowego pomiaru czy były przerwy?
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież