Damian Milewski nadal z Wilgą Garwolin

Opublikowano: 24 czerwiec 2019, 16:53 Kategoria Sport
wilga garwolindamian milewski

O kolejne pół roku umowę z Wilgą Garwolin przedłużył trener Damian Milewski. 10. zespół ubiegłego sezonu przygotowania do nowego sezonu rozpocznie 15 lipca. Szkoleniowiec już szuka wzmocnień, bo karierę planuje zakończyć trzech doświadczonych piłkarzy.

Damian Milewski objął Wilgę na tydzień przed rozpoczęciem rundy wiosennej ubiegłego sezonu. Szkoleniowcowi udało się wywalczyć utrzymanie, co jeszcze na dwa tygodnie przed końcem rozgrywek było mało prawdopodobne. W ostatnich dniach trener rozmawiał z prezesem klubu na temat swojej przyszłości przy Sportowej.

Obie strony doszły do porozumienia. Damian Milewski będzie trenował IV-ligowca z Garwolina przynajmniej do końca roku. – Trzech doświadczonych graczy kończy karierę. To bracia Zawadkowie i Robert Kwiatkowski. To odczuwalna strata i musimy zastąpić ich wartościowymi zawodnikami. Prowadzę rozmowy z kilkoma piłkarzami. Szukamy obrońców i napastnika – przyznaje w rozmowie z nami Damian Milewski. - Chcemy kontynuować to co realizowaliśmy na treningach w rundzie wiosennej – dodaje.

Na stawianie celów przed nowym sezonem przyjdzie jeszcze czas. Teraz piłkarze odpoczywają od treningów, ale nie od ćwiczeń, które mają rozpisane indywidualnie. Pierwszy trening rozpoczynający przygotowania do startu sezonu zaplanowano na 15 lipca. Wśród sparingpartnerów GKS są na razie Agape Białołęka (LO), Józefovia Józefów (IV liga), LKS Chlebnia (LO).

Sezon 2019/2020 rozpocznie się 14/15 sierpnia.

łk

Komentarze  

+4 #3 Podziękowaćkonio 2019-06-25 09:02
Dzieki Panie Wojtku a wynik meczu z Bukovia był 2:1 dla Wilgi. Pozdrawiam!!!! konio
Cytować
+3 #2 Wspaniały tekst !Wojtek63 2019-06-24 21:10
Szanowny Konio

Za ten jeden z najlepszych komentarzy (jeśli nie najlepszy- szczególnie o tym dziedzictwie) jakie przeczytałem na Wirtualnym Garwolinie w ostatnich siedmiu latach dostajesz ode mnie ,,plusa'' oraz bonus specjalny:

Jaguar Kokoszki (Gdańsk) zajął w tym sezonie 14 miejsce w stawce 19 drużyn pomorskiej IV ligi z bilansem :
36 meczy, 42 pkt (12-6-18), br. 55-72
Nie za bogato, ale utrzymanie pewne, bo z ligi spadły zespoły z miejsc 16-19.

Natomiast dla tych dla których najdłuższym dystansem myślowym jest dystans z Budzenia do PZGS-u też mam specjalny bonus:

Otóż zespół Zorza Tempo Pacanów ( 5 sezonów w A klasie) wygrał w tym piątym, sezonie sandomierską klasę A i awansował do świętokszyskiej LO.
Bilans Zorzy to 22 mecze, 46 pkt (14-4-4), br. 73-33

Ciekawostką jest to, że Zorza będzie grała w grupie z Bucovią Bukowa.
Wilga Garwolin też grała z Bucovią. Było to w sezonie 1997/98 w realnej III lidze lubelskiej
Bucovia wycofała się w tamtym sezonie z rozgrywek, niestety nie pamiętam kiedy i nie pamiętam wyników lub wyniku meczu z Wilgą.

Jednak wracam myślami do Zorzy Tempo Pacanów.
Nigdy nie śmiałbym obrażać Koziołka Matołka, bo ten
(pomijając przyczyny) poznał trochę świata.
Cytować
+10 #1 Cudotwórca!!!konio 2019-06-24 17:56
Piszę to bez ironii ,ja wiem... ktoś powie .uuu ,ale na wiosnę zdobyli tylko 14 punktów. Tak to prawda, tylko należy pamiętać jakie "dziedzictwo"od ziedziczył trener Milewski ,Takie, jak syn po ojcu pijaku :rozwalającą się stodołę ,wychodek bez dachu (wiadomo ,ze nie chodzi o infrastrukturę sportową bo ta jest świetna) i dwa kulawe konie oraz łańcuch bez psa.Zespół po zimie był NIEDOTRENOWANY, przegrywał w sparingach nawet z głębokimi rezerwami drużyn z okręgówki,frekw encja na zajęciach taka ,że zmieścili by się przy jednym stoliku w Diavoli. I ten Gość wziął to wszystko ogarnął.Do Pilawy odeszli jeszcze w ostatniej chwili stoper i napastnik (nazwisk już celowo nie wspominam ) powodowani ambicją zagrania w LO bo przecież IV liga to za niskie progi.Już pierwszy mecz z Raszynem pokazał gdzie się znajdujemy ,młodzi obrońcy Wilgi nie mogli dogonić upasionego niczym wieprzek Prażucha który biegł może z 12 kilometrów na godzinę.Chyba wtedy trener Milewski załamał ręce ,na szczęście praca na treningach przy dużej frekwencji zrobiła swoje ,zauważmy jedno nawet w przegranych meczach nie było żadnej hańbiącej porażki w rodzaju 0:7 czy tym podobnie ,nawet trener Błonianki moim zdaniem najlepszego zespołu na wiosnę ,był w dużym szoku jak patrzył na poczynania Wilgi .Drużyna walczyła w każdym meczu niczym lwy i to przyniosło szczęśliwy finał ,mam nadzieję graniczącą z pewnością ,że Zarząd i Prezes dopomogą trenerowi w zbożnym dziele, bo kibice (myślę ze mogę tak napisać) maja do trenera pełne zaufanie.Pozdra wiam!!!!konio
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież