Fatalna druga połowa Wilgi. Orzeł z remisem [wideo]

Opublikowano: 07 październik 2018, 19:19 Kategoria Sport
wilga garwolinenergia kozieniceorzeł uninmszczonowianka mszczonów

Z jednym punktem mecze 10. kolejki IV ligi zakończyły zespoły z powiatu garwolińskiego. Wilga Garwolin, mimo prowadzenia do przerwy, uległa Energii Kozienice 2:4, a Orzeł Unin zremisował, po emocjonującej końcówce, z Mszczonowianką Mszczonów 2:2.

Do meczu z Energią Wilga przystępowała osłabiona brakiem dwóch podstawowych zawodników. Za kartki pauzowali Łukasz Puciłowski i Arkadiusz Zalewski.

Pierwsza polowa toczyła się pod dyktando GKS. Zagrożenie miejscowi stwarzali szczególnie prawym skrzydłem. W 6. minucie w środku pola piłkę przechwycił Tomasz Paszkowski, który zagrał prostopadle do Mikołaja Goli. Jednak strzał napastnika był za lekki, aby pokonać Pawła Różańskiego. Dwie minuty później w podobnej sytuacji znalazł się Wojciech Migas.

Trzy minuty – trzy gole

Po 20 minutach gry Wilga objęła prowadzenie. Gola przedarł się prawą stroną i znakomicie wypatrzył Tomasza Paszkowskiego. Pomocnikowi wystarczyło jedynie dostawić nogę do podania ze skrzydła. Zaledwie 120 sekund później goście wyrównali. Pierwsza groźna akcja Energii zakończyła się golem. Bartłomiej Książek wypuścił w pole karne Michała Wasilewskiego i przy Sportowej był remis. Ten wynik utrzymał się tylko przez minutę. Z lewej strony urwał się Piotr Talar. Dośrodkowanie obrońcy przeciął głową Paszkowski.

W 32. minucie na boisku pojawiła się krew. Niefortunne starcie Marcela Grota i Mikołaja Goli, ten drugi zakończył rozciętym czołem. W końcówce pierwszej połowy, po złamaniu akcji ze skrzydła, silnie na bramkę uderzył Robert Kwiatkowski. Uderzenie był jednak minimalnie niecelne.

Fatalna druga połowa

Przez pierwsze 20 minut drugiej części gry, piłkarze obu zespołów skupiali się na prowadzeniu gry w środku pola. Gościom brakowało ostatniego podania otwierającego drogę do bramki. W 76. minucie obrońcy Wilgi nie potrafili wybić kozłującej piłki z pola karnego. W efekcie przejął ją gracz Energii, który był faulowany tuż przed „16”. Precyzyjnym strzałem ze stałego fragmentu gry popisał się Eugeniusz Kołodziejczyk. Po kolejnych 120 sekundach było już 2:3. Michał Lamet wypatrzył wychodzącego na wolne wole Daniela Ciupińskiego, który wbiegł niepilnowany w pole karne i dosyć nieoczekiwanie zespół z Kozienic objął prowadzenie.

W ostatnich minutach Wilga nie stworzyła okazji do zdobycia kolejnego gola. Goście dobili gospodarzy w doliczonym czasie gry. Ponownie Kołodziejczyk trafił z rzutu wolnego.

- Całą winę ponosimy my jako zespół za tą porażkę. Pierwszy raz muszę przyznać, że byliśmy zespołem dużo lepszym, a strzeliliśmy sobie praktycznie wszystkie bramki. Tracąc cztery bramki na własnym boisku, trudno jest wygrać - skomentował trener Wilgi Sergiusz Wiechowski.

Orzeł grał do końca

W pierwszych 45 minutach na stadionie w Uninie padły trzy gole. Prowadzenie gospodarzom dał strzał Kacpra Kowalskiego w 13. minucie. 120 sekund później stan meczu wyrównał Mateusz Białek, a na 10 minut przed gwizdkiem na przerwę, prowadzenie gościom dał Cezary Majchrzak.

W drugiej połowie Orzeł dążył do wyrównania. W 74. minucie czerwoną kartkę zobaczył Bartłomiej Szczęśniak. Gdy wydawało się, że Mszczonowianka wywiezie z gminy Górzno trzy punkty, gospodarze wyrównali. W doliczonym czasie gry do siatki gości trafił rezerwowy Michał Zalewski. Po upływie regulaminowych 90 minut, czerwoną kartkę zobaczył również Dariusz Osica, który pół godziny wcześniej opuścił boisko.

W następnej kolejce Wilga zagra na boisku Błonianki Błonie, a Orzeł w Piasecznie z miejscowym MKS.

Wilga Garwolin – Energia Kozienice 2:4 (2:1)
Bramki: Tomasz Paszkowski 19` (as. Mikołaj Gola), 22` (as. Piotr Talar) – Michał Wasilewski 21` (as. Bartłomiej Książek), Eugeniusz Kołodziejczyk 76`, 90`+2 (obie z rzutów wolnych), Daniel Ciupiński 78` (as. Michał Lamet).
Widzów: 130
Wilga: Fic, Kwiatkowski, Karol Zawadka, Kozikowski, Talar, Kisiel (61` S. Papiernik), Paszkowski (63` Rękawek), Macioszek (82` Świder), Głowala, Migas (82` D. Papiernik), Gola.
Orzeł Unin – Mszczonowianka Mszczonów 2:2 (1:2)
Bramki: Kacper Kowalski 13` (as. Dariusz Osica), Michał Zalewski 90` (as. Krystian Parzyszek) – Mateusz Białek 15`, Cezary Majchrzak 34`
Czerwone kartki dla Orła: Bartłomiej Szczęśniak 74` (za dwie żółte), Dariusz Osica 90` (za niesportowe zachowanie na ławce rezerwowych)
Orzeł: Łuczak, M. Matysiak, Korgul, B. Szczęśniak, Piesio, D. Matysiak, Sitarek, Kowalski, Michalczyk (68’ Dróżdż), Parzyszek (90’ P.Wielgosz), Osica (65’ Zalewski).


Wynik i tabela IV ligi

Łukasz Korycki

fot. Wilga - Energia

Komentarze  

0 #8 InformacyjnieWojtek63 2018-10-09 14:20
Cytuję Amator:
Byłem - na większości meczów jestem(po za wyjazdami)
,,...Po za tym nie pamietam meczu bez straconej bramki, a to w dużej mierze jest wina szeregów obronnych.
''

Ostatni mecz ligowy w którym Wilga nie straciła bramki to mecz z ...Energią Kozienice (0:0 w Kozienicach).
Miało to miejsce 5 maja 2018 roku, czyli pół roku temu.
Wcześniej (11 kwietnia 2018 ) było 0:0 w Garwolinie z Bronią Radom (zaległy mecz), a jeszcze wcześniej 0:0 z Pilcą w Białobrzegach (7.kwietnia 2018),
Cytować
0 #7 Do WGAmator 2018-10-09 11:58
Byłem - na większości meczów jestem(po za wyjazdami)
Jak to napisał Wojtek63, 10 straconych bramek w dwóch meczach na własnym boisku budzi niepokój.
Po za tym nie pamietam meczu bez straconej bramki, a to w dużej mierze jest wina szeregów obronnych.
Cytować
-1 #6 faWG 2018-10-09 10:57
Cytuję Amator:
Nadszedł czas na zmiany. To młodzież jest przyszłością, spójrzmy jaką Wilga ma obronę : Zawadka, Kwiatkowski, Talar i młody Kozikowski - Doświadczeni zawodnicy jako obrońcy a Wilga traci w każdym meczy bramkę(Piaseczno 6, Kozienice 4).
"Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść"
Pozdrawiam

Byłeś na meczu ?
Cytować
+1 #5 Błonianka - WilgaGrzesiek 2018-10-08 12:22
Wszystkich kibiców Wilgi Garwolin, serdecznie zapraszamy na stadion w Błoniu, razem pokażmy, że w IV lidze też można stworzyć atmosferę piłkarskiego święta. Do zobaczenia na trybunach i niech wygra lepszy!
Cytować
-2 #4 IV liga polskaWojtek63 2018-10-08 11:17
W IV lidze polskiej mamy czwarty dwucyfrowy wynik w tym sezonie.
MKS Mielnik (gr. podlaska) powtórzył u siebie wynik sprzed dwóch tygodni, czyli znowu przegrał 2:10 (1:4) z Warmią Grajewo.

Po za tym:
MKS Ryki w dziesięciu meczach zdobył dwa punkty i w przyszłym sezonie na 99 % zagra w lubelskiej L.O.
Orlęta Łuków mają się lepiej ( 10 pkt, 3-1-6) , ale powrót do IV ligi i jej utrzymanie jest trudnym zadaniem dla zespołu, który spędził 2 sezony w bialskopodlaski ej LO.

TS Przylep (o którym pisałem tu : https://www.wirtualnygarwolin.pl/sport/38-sport/10704-wyjazdowe-remisy-wilgi-i-orla) wygrał u siebie z Arką Nowa Sól 4:1 (2:0). To znaczy, że sponsor podjął konkretną decyzję.

Boruta Zgierz zdobył 2 pkt w 11 meczach i jest zdecydowanym outsiderem grupy łódzkiej.
(Boruta to dawny rywal Wilgi w realnej III lidze ( było 0:4 w Garwolinie i 0:8 w Zgierzu). Wtedy Boruta awansował do II ligi.
Cytować
+2 #3 Nam bronić nie kazano...Wojtek63 2018-10-08 11:15
Myślałem, że będą 3 punkty. A tu taka in minus niespodzianka :-)
10 straconych bramek w dwóch domowych meczach. To budzi niepokój.
W Błoniu nie będzie łatwo, ale jeśli Łukasz Puciłowski dobrze dogra do Pawła Pyry to może być niespodzianka In plus. Tak ja myślę i taką mam nadzieję.
Wilga przegrała, ale na smutek i dla pokrzepienia ducha polecam krótki film o Ronaldinho. Według mnie najlepszego piłkarza świata:
https://www.youtube.com/watch?v=pynDvIsLoU0

Tymczasem muszę pochwalić absolutnego beniaminka IV ligi, czyli… Orła Unin.
Ten zespół dzielnie walczy i to z dobrym skutkiem. Oczywiście zapłacił frycowe, a teraz mozolnie zbiera punkty i być może w przyszłym sezonie też będzie grał w IV lidze. Być może…
Cytować
+2 #2 Czas na zmianyAmator 2018-10-08 08:55
Nadszedł czas na zmiany. To młodzież jest przyszłością, spójrzmy jaką Wilga ma obronę : Zawadka, Kwiatkowski, Talar i młody Kozikowski - Doświadczeni zawodnicy jako obrońcy a Wilga traci w każdym meczy bramkę(Piaseczn o 6, Kozienice 4).
"Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść"
Pozdrawiam
Cytować
+1 #1 Dramat Wilgilukas 2018-10-07 20:22
Niestety ale młodzi zawodnicy Wilgi nie wytrzymali ciśnienia ,rutyniarze z Kozienic -Kołodziejczyk, Lament czy Ciupiński załatwili nas w ostatnim kwadransie.Trze ba zdobyć jeszcze 6 pkt i czekać do wiosny aż Papiernik i Świder po kontuzjach wrócą do pełnej sprawności. Dodatkowo jeżeli chcemy grać w IV lidze musza być przynajmniej dwa wzmocnienia zawodnikami ogranymi (to już rola zarządu) młodzież zostawia dużo serca na boisku ,ale musi mieć "pasterzy" pozostawiona sama sobie nie sprosta zadaniu utrzymania IV ligi w Garwolinie.
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież