Wilga za burtą Pucharu Polski

Opublikowano: 13 wrzesień 2018, 06:47 Kategoria Sport
wilga garwolinpuchar polskiorzeł uninzry sobolewwilga miastkówhutnik huta czechy

Krótko trwała przygoda Wilgi Garwolin w rozgrywkach Pucharu Polski. Już w pierwszym spotkaniu GKS przegrał z Ząbkovią Ząbki 0:3 (0:1).

Los okręgowego Pucharu Polski w IV rundzie skojarzył GKS z przedstawicielem IV ligi grupy północnej – Ząbkovią Ząbki. Wczorajsze spotkanie w Garwolinie nie stało na wysokimi poziomie. Szanse na grę w zespole gospodarzy otrzymali zawodnicy walczący o pierwszy skład.

W pierwszej połowie na boisku działo się niewiele. W 28. minucie błąd popełnił Mateusz Jóźwicki. Obrońca źle blokował piłkę, która została wyeksponowana w pole karne. Nieuwagę piłkarza wykorzystał Michał Tarnogrodzki, który sprytnie wystawił nogę obok zawodnika, a futbolówka przeleciała obok zaskoczonego Axela Gandareli.

Po zmianie stron Wilga miała wyborną sytuację na wyrównanie. W 49. minucie zza pola karnego strzelał Przemysław Alot. Piłkarz Ząbkovii odbił uderzenie w pole bramkowe, gdzie do piłki dopadł Patryk Kisiel. Strzał skrzydłowego wylądował w bocznej siatce.

10 minut później było 0:2. Goście wyprowadzili szybką kontrę. Z lewego skrzydła prosto na nogę Tarnogrodzkiego podał Bartłomiej Balcer. W kolejnych akcjach dobrze ustawiony blok defensywny Ząbkovii nie pozwolił zawodnikom Wilgi na stworzenie zagrożenia. Przyjezdni mieli za to kolejne sytuacje do podwyższenia wyniku. W kilku sytuacjach gospodarzy ratowały bardzo dobre interwencje, wprowadzonego w przerwie Daniela Fica. Bramkarz Wilgi musiał skapitulować po raz kolejny w 63. minucie. Z bliskiej odległości ponownie trafił Tarnogrodzki. Asystę zaliczył Kewin Przygoda.

W końcówce najbliżej honorowego trafienia był Paweł Pyra. W ostatniej minucie z boiska wyleciał Jakub Ochnik. Pomocnik GKS zobaczył czerwoną kartkę za obraźliwe słowa skierowane w kierunku sędziego. Zawodnicy Wilgi mieli pretensje do głównego arbitra meczu, który miał w ich kierunku używać wulgarnych słów.

- To dobry materiał szkoleniowy dla nas, bo zawodnicy, którzy popełnili dzisiaj błędy, nie mogą ich popełniać w spotkaniach ligowych. Wielu zawodników miało się dzisiaj pokazać. nie u wszystkich to dobrze wyglądało - skomentował trener Wilgi Sergiusz Wiechowski.

Z IV rundy Pucharu Polski MZPN wycofał się Promnik Łaskarzew, który mecz z Walką Kosów oddał walkowerem. W siedleckich rozgrywkach Hutnik Huta Czechy pokonał na wyjeździe ULKS Gołąbek 3:0, a Wilga Miastków Kościelny przegrała z Tygrysem Huta Mińska 1:4. Mecz między Zrywem Sobolew a Orłem Unin został przełożony na następny tydzień.

Wilga Garwolin – Ząbkovia Ząbki 0:3 (0:1)
Bramki: Michał Tarnogrodzki 27`, 58` (as. Bartłomiej Balcer), 63` (as. Kewin Przygoda)
Czerwona kartka dla Wilgi: Jakub Ochnik 90` (za obrażanie sędziego)
Wilga: Gandarela (46` Fic), D. Papiernik (75` K. Zalewski), Jóźwicki, A. Zalewski, Zabiegałowski, Kisiel, Ochnik, Puciłowski (46` Świder), Macioszek (47` Paszkowski), Alot, Pyra.

Łukasz Korycki

fot. Wilga - Ząbkovia

Komentarze  

0 #2 Puchar Polski (II)Wojtek63 2018-09-13 16:58
Oprócz wyczynu Czarnych zdarzyło się też kilka innych sensacji. Oto one:

1. Lechia Gdańsk (sezon 1982/83, III liga, zdobywca Pucharu Polski)
2. Miedź Legnica (sezon 1991/92, II liga, zdobywca Pucharu Polski)
3. Czarni Żagań (sezon 1964/65, III liga, finał Pucharu Polski, przegrana w finale z Górnikiem 0-4)
4. Pogoń Oleśnica (sezon 1995/96, półfinał PP)
5. Stal Sanok (sezon 2006/07, III liga, 1/8 finału PP)
6. Raków Częstochowa (sezon 1966/67, II liga, finał PP, przegrany po dogrywce 0-2 z Wisłą)
7. Aluminium Konin (sezon 1997/98, II liga, finał PP, przegrana w finale z Amicą Wronki 3-5)
8. Stal Rzeszów (sezon 1974/75, II liga, zdobycie Pucharu Polski, wygrana w finale z ROW Rybnik po karnych 3-2)
9. Podbeskidzie Bielsko-Biała (sezon 2010/11, I liga, półfinał PP)
10. Jadowniczanka Jadowniki (sezon 1983/84, IV liga, 1/16 PP)
Cytować
0 #1 Puchar Polski (I)Wojtek63 2018-09-13 16:56
Liga, czy Puchar Polski ? Od zawsze jak pamiętam jest tu możliwość ,,wyboru'' tego co dla klubu (szczególnie małego) jest ważniejsze. Nie wiem czy to dobrze, czy źle.
Jednak zdarzało się w historii PP, że ,,malutcy'' traktowali te rozgrywki niezwykle serio.
Pierwszy przykładem jest historia Czarnych Żagań.
Otóż w sezonie 1964/65 jako zespół trzeciego poziomu rozgrywek (wtedy nazywany LO) Czarni zagrali w Finale Pucharu Polski.
Przeciwnikiem Czarnych był Górnik Zabrze:

2. Czerwca 1965. Zielona Góra.
Czarni Żagań- Górnik Zabrze 0:4(0:3)
Bramki: Pohl 19'k, 25', 45', Musiałek 62'
Górnik Zabrze: Hubert Kostka - Waldemar Słomiany, Stanisław Oślizło, Stefan Floreński, Edward Olszówka, Erwin Wilczek, Jan Kowalski, Zygfryd Szołtysik, Jerzy Musiałek, Ernest Pohl, Roman Lentner. Trener: Ferenc Farsang. Czarni Żagań: Piotr Pozor, Piotr Kiszka, Andrzej Barczyk, Lech Zeuschner, Bogdan Charbicki, Piotr Migdoł, Zbigniew Lipiec, Manfred Koprek, Edward Kuczko, Zygmunt Klencz, Wiesław Rutkowski, Tadeusz Kalotka (rezerwowy). Trener: Jan Dixa Widzów: 20 000

Po tym wydarzeniu zespół Czarnych brał udział w rozgrywkach z różnym powodzeniem (od najniższego B klasowego poziomu do trzeciego, czyli II ligi.)
Właśnie w roku 2012 Czarni zostali zdegradowani z II ligi (trzeci poziom) i nie otrzymali licencji na grę w lidze III. Skończyło się na żagańskiej B klasie i upadku klubu pod nazwą MKS.
Następca i kontynuator UKS Czarni Żagań gra czwarty sezon w LO Zielona Góra.
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież