Rok szkolny uważam za otwarty - Miętne wspomniało 1939

Opublikowano: 04 wrzesień 2019, 11:17 Kategoria Rozmaitości
Miętne

Społeczoność Zespołu Szkół w Miętnem, jak tysiące innych uczniów i nauczycieli, rozpoczęła w poniedziałek nowy rok szkolny. Podczas uroczystego apelu wspominano 1 września 1939 roku. Dzień, w którym nie wszyscy mogli pójść do szkoły.

Tuż przed 9.00 poczet sztandarowy poprowadził nauczycieli i uczniów do miętnieńskiego kościoła. Po mszy świętej odbyła się część oficjalna rozpoczęcia roku. W związku z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej, uczniowie uczestniczyli w lekcji historii, poświęconej wydarzeniom z lat 1939-1945. W przedstawieniu zostały przywołane wspomnienia młodych ludzi, którzy 1 września 1939 roku mieli – jak zwykle – pójść do szkoły.

 

"Wakacje były normalne. Po raz pierwszy brałem udział w obozie harcerskim(...) Obłędne, urocze lato wolne od jakichkolwiek kłopotów. W tym nastroju przygotowywaliśmy książki i zeszyty na nowy rok szkolny. Białe kołnierzyki i mankiety do mundurka, wyprasowane i poukładane równiutko, gotowe na uroczyste rozpoczęcie zajęć. A tu komunikat radiowy. Nie będzie zajęć. Nie będzie szkoły. Nie będzie tego wszystkiego, do czego przywykliśmy w ciągu lat. A co będzie? Co to znaczy wojna? Najpierw - opuszczenie mieszkania i wędrówka w nieznane.(...) Zatłoczonymi drogami trzeba przedzierać się dniami i nocami, byle dalej,(...) byle ujść przed nacierającymi Niemcami, o których zachowaniu krążą przerażające wieści."

"1 września 1939 roku. Rodzice rano wrócili z miasta. Tam dowiedzieli się, że wybuchła wojna. Usłyszałam od Tatusia: "Haluś wojna - wyjeżdżamy". Pakowanie w pośpiechu dorobku, który mógł się zmieścić na wozie oprócz moich rodziców, sióstr bliźniaczek, psa i mnie oraz wiązanie bydła, które miało iść przy wozie. Pierwszy armatni strzał. Wystraszony koń zaczął uciekać w pole. Ja zajęłam się końmi a rodzice pakowaniem. Wszystko robiliśmy w wielkim pośpiechu. Dom mamusia postanowiła zostawić otwarty, żeby przemieszczający się ludzie lub nacierający Niemcy nie narobili większych szkód. Ze zdumieniem i zdziwieniem patrzyłam jak zostawia na stole chleb i smalec."

"Gdy transport dojechał na miejsce, pojawiło się sześć niemieckich bombowców He-111. Zmasakrowały nasz transport. 116 osób zginęło. Kobiety i dzieci. To było straszne. Zrzucili bomby i strzelali z pokładowej do uciekających w kukurydzę dzieci, do wózków."

W kolejnej części spotkania głos zabrała dyrektor szkoły Lilla Nawrocka, która przywitała brać szkolną i życzyła na nowy rok zapału do pracy, ciekawości świata, otwartości na nowe. Szczególnie ciepło dyrektor przywitała uczniów klas pierwszych, którzy przy okazji uroczystego apelu mogli poznać swoich wychowawców.

Podczas uroczystości rozpoczęcia nowego roku szkolnego dyrekcja podziękowała za wieloletnią pracę Tadeuszowi Gorze, kierownikowi kształcenia zawodowego, który przechodzi na emeryturę oraz przywitała jego następcę –  Sławomira Więckowskiego.

Uroczystość zakończyła się tradycyjnym zdaniem dyrektora szkoły: „rok szkolny uważam za otwarty”, po którym odbyło się pierwsze spotkanie z wychowawcami klas.

mat.pras./oprac. red.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież