Wrzesień w garwolińskim hufcu ZHP jest pracowitym czasem

Opublikowano: 21 wrzesień 2018, 07:02 Kategoria Rozmaitości
zhphufiec orłów

Drużyny spotykają się po raz pierwszy po wakacjach, robią akcje naborowe, tworzą plany pracy. Drużynowi i komenda spotkają się już w najbliższą sobotę na Stanicy Polewicz na Dniu Wewnętrznym Hufca, gdzie podsumują ubiegły rok, wakacje, stworzą harmonogram na rok następny oraz przydzielą zadania.

Za nami intensywne wakacje, podczas których mieliśmy kolonię zuchową, kurs przewodnikowski z kursem zastępowych i przybocznych, wyjazd na Zlot ZHP w Gdańsku, a wreszcie kończącą wakacje imprezę z okazji 40-lecia Monaru, która odbyła się na naszej stanicy. Teraz powoli zamykamy sezon na naszej bazie - trzeba ją przygotować do długiej zimy, co wiąże się z wykonaniem wielu prac porządkowych.

Wydaje się, że roboty w bród, a jednak Namiestnictwo Starszoharcerskie znalazło czas na zorganizowanie pieszego rajdu w dniach 14-16 września. Tak relacjonuje go jeden z organizatorów:

Trudno jest być harcerzem, a jeszcze trudniej - harcerzem starszym. Lecz żadna trudność nie była straszna dla naszych rajdowych patroli. Tegorocznym tematem przewodnim Harcerskiego Rajdu Nadwiślańskiego był kolejny z żywiołów - ogień.

Trasa rajdu nie opierała się jednak na utartym schemacie rozpalania ogniska czy na prezentowaniu swojej wiedzy o drewnie, naturalnych rozpałkach i rodzajach ognisk. Każdy z etapów zawierał punkty, na których patrole mogły pokazać się swoją kreatywnością oraz umiejętnością współpracy. Etap nocny (Sobolew-Łaskarzew) przysporzył nie lada emocji podczas prezentacji małego pokazu chemicznego oraz zachęcał do uwolnienia swojej energii przy tworzeniu własnych tańców plemiennych.

Następny dzień nie odstawał wrażeniami od poprzedniego. Trasa z Łaskarzewa do Stanicy ZHP w Polewiczu została wzbogacona o grę miejską, która przybliżyła harcerzom historię miasta szewców. Po drodze do celu na uczestników czekało mnóstwo przygód (także tych niezaplanowanych, jak odkopywanie jednego z samochodów kadry): m.in. robienie płomiennych plakietek rajdu oraz równie ciekawych znaków graficznych z plasteliny i zapałek, które w ostateczności planowo spłonęły.

Wieczorem na stanicy czekała na starszych harcerzy tradycyjna już uczta. Uczestniczył w niej również pan Piotr Józwicki, starszy ogniowy z PSP w Garwolinie, który opowiedział o pracy strażaków oraz chętnie odpowiedział na wszystkie pytania zadane przez uczestników rajdu.

Mimo trudu wędrówki i przebytych kilometrów żaden z uczestników nie narzekał i z wielkim uśmiechem czekał na kolejną dawkę wrażeń. Nie ma wątpliwości, że każdy, kto ukończył nadwiślański rajd jest zwycięzcą, jednakże triumfatorem tegorocznej edycji HRN-u został patrol "Rym cym cym" z Celestynowa, zaś zaraz na drugim miejscu uplasował się patrol "Animo" z Puznówki. Zaszczytne trzecie miejsce na podium zajął patrol "Ignis" ze Zgórza. Na każdy z zespołów czekał dyplom uczestnictwa, zaś na grupy, którym udało się zająć miejsce na podium, czekały survivalowe nagrody, które nieraz pomogą im w kolejnych harcerskich wędrówkach.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za udział, a instruktorom za organizację rajdu.

Szczególne podziękowania należą się Starostwu Powiatowemu w Garwolinie, które kolejny raz nie zawiodło i było wielkim wsparciem przy tworzeniu tego wydarzenia.

Podsumowując - harcerstwo to przygoda, w której tworzeniu każdy może mieć własny udział. Zapraszamy - szukajcie naszych drużyn i gromad zuchowych w swojej okolicy, szczegółowe informacje otrzymają Państwo pod emailem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub na naszym facebookowym fan page’u: www.facebook.com/GarwolinZHP , tam też znajdą się aktualne informacje na temat naszych działań.

ZHP Hufiec “Orłów” Garwolin

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież