Promocja książki „Niezłomni” w Miętnem

Opublikowano: 20 grudzień 2018, 10:40 Kategoria Kultura
Miętne

W Powiatowym Centrum Kultury i Promocji odbyła się promocja książki „Niezłomni” autorstwa Renaty Głasek–Kęski. Autorka wraz z synami przyjechała w rodzinne strony, by zaprezentować swoje dzieło.

Książka nie jest opowieść o Żołnierzach Wyklętych, chociaż tytuł może to sugerować. „Niezłomni” to opowieść prawdziwa o zwykłych ludziach z jednej polskiej rodziny. Autorka w książce przedstawiła dzieje swojej rodziny. Oraz zaprezentowała 12 sylwetek członków swojej rodziny, których uznała za niezłomnych.

Po przywitaniu autorki przez Beatę Pasternak dyrektor PCKiP, autorka fragmentami książki wprowadziła zgromadzonych w miętnieńskim dworku w historię początków jej zainteresowania rodzinną genealogią, którą interesowała się od lat młodzieńczych. Renata Głasek – Kęska przybliżyła zgromadzonym powód tego że promocja książki odbywa się właśnie na ziemi garwolińskiej.


Przywiązanie do ziemi garwolińskiej

Ojciec autorki często opowiadał jej o swoim ojcu Stanisławie Głasku, którego nigdy nie dane jej było poznać. Stanisław Głasek urodził się w 1905 roku w Żelechowie. Tak jak wspominaliśmy autorka od lat młodzieńczych interesowała się genealogią, ale momentem przełomowym w jej poszukiwaniach i dużym impulsem do napisania książki była: – wiadomość, którą usłyszałam w Teleexpressie 3 listopada 2015 roku. Maciej Orłoś prowadzący tego dnia program poinformował, że ma bardzo dobrą wiadomość dla ludzi szukających swoich przodków i obiecał ujawnić więcej szczegółów w  Teleexpressie Extra. Z niecierpliwością, choć bez wielkich nadziei, czekałam na te szczegóły. Warto było. Z programu dowiedziałam się, że grupa młodych ludzi zindeksowała i umieściła w internecie informacje zawarte księgach parafialnych parafii… Żelechów. Kiedy to usłyszałam, nie mogłam wprost uwierzyć własnemu szczęściu. Mój dziadek, Stanisław Głasek, urodził się właśnie w Żelechowie. A o rodzinie Głasków wiedziałam naprawdę niewiele. Całe szczęście znałam dokładną datę urodzenia dziadka Stasia. Po śmierci babci Elżbiety Głaskowej odziedziczyłam po niej drewnianą szkatułkę z dokumentami, wśród których był też akt urodzenia jej męża. Zapisałam podaną przez prowadzącego stronę i chwilę potem rzuciłam się do komputera. Bez trudu odnalazłam imię i nazwisko dziadka w zamieszczonym na stronie rejestrze. Cóż to była za radość! W akcie urodzenia wymieniono także imiona, nazwiska i wiek jego rodziców. Imiona pradziadków i nazwisko panieńskie prababci znałam już wcześniej od taty, ale nie miałam żadnych danych na temat dat ich urodzenia. Teraz mogłam określić je przynajmniej w przybliżeniu – czytamy we wstępie do książki.

Stąd wśród organizatorów promocji książki znalazł się portal garwolin.org, którego autorzy prowadzą również Garwolińską Grupę Indeksacyjną, dzięki której autorka dowiedziała się dużo o swojej rodzinie. Spotkanie przebiegało w miłej atmosferze, wszyscy z tego spotkania coś wynieśli. Zgromadzeni zapoznani z losami rodziny Głasków, a autorka z nowymi pomysłami na poszukiwania genealogiczne.

Renata Głasek Kęska - kielczanka, teatrolog, autorka sztuk teatralnych i powieści dla dzieci. Wspólnie z mamą Ireną Głasek opracowała wspomnienia nieżyjącego dziadka Michała Jaśnikowskiego „Chłopak z Kresów. Pamiętnik lubelskiego kupca" - wydane przez Muza SA w 2010 roku

mat.pras.

fot. mat.pras.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież