13 sposób na

Opublikowano: 21 czerwiec 2011, 08:46 Kategoria Aktualności
łaskarzewszkołyoświataposzytek

Łaskarzewskie szkoły są niedofinansowane. Miasto dopłaca do subwencji. – Za mało – twierdzą nauczyciele. – W takim tempie wydatkowania pieniędzy przez dwie szkoły za rok oświata pochłonie cały nasz budżet – uważa burmistrz Łaskarzewa. Podczas dyskusji na nadzwyczajnej sesji nikt nie mówił o likwidacji jednej ze szkół, co z ekonomicznych względów, wydaje się najrozsądniejszym wyjściem.

Po zablokowaniu przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych konta Zespołu Szkół nr 2 w Łaskarzewie zawrzało. Na wniosek radnych opozycji zwołano nadzwyczajną sesję. Co dalej z miejscową oświatą? – na takie pytanie odpowiedź próbowali znaleźć samorządowcy i nauczyciele.

 

Na koniec 2010 roku dwie szkoły znad Promnika były zadłużone na 493 tys. zł. Przez pięć kolejnych miesięcy zobowiązania narosły do 678 tys. zł (ZS 1 – 407 tys. zł, ZS 2 – 271 tys. zł). Szkoły zatrudniają łącznie 81 nauczycieli i 37 pracowników administracji. – Dochody miasta wynoszą niewiele ponad cztery miliony złotych. W takim tempie wydatkowania pieniędzy przez dwie szkoły za rok oświata pochłonie cały nasz budżet – mówiła Lidia Sopel-Sereja, burmistrz Łaskarzewa.

Bezwzględna matematyka

3,2 mln zł to kwota, która w pierwszym półroczu tego roku została przeznaczona na nauczycielskie wynagrodzenia. Ministerialna subwencja Łaskarzewa to 5,2 mln zł. – Idąc tym torem ,do końca roku na wynagrodzenia nie starczy nam 1,3 mln zł. A gdzie jeszcze utrzymanie placówek? – wyjaśniała burmistrz.

Włodarz przekonywała, że za finanse szkół odpowiada dyrektor szkoły, a nie burmistrz czy radni. – Zadaniem władz jest przeznaczanie 25 proc. subwencji z własnych środków na oświatę. Tego nie otrzymujemy. Jakbyśmy nie dyskutowali, to szkoły bez wsparcia finansowego miasta nie są w stanie dobrze funkcjonować – argumentowała Maria Hryszkiewicz, dyrektor ZS 2.

- Urząd Miasta w Łaskarzewie w 2009 roku do subwencji dołożył dziesiątą część procenta. My, nauczyciele nie jesteśmy temu winni. Radni powinni zaplanować budżet tak, żeby starczyło, jak to jest w innych gminach powiatu – zabrała głos Halina Poszytek, prezes garwolińskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Trzeba wziąć się do roboty, przeliczyć wszystko jeszcze raz – dodała.

- To miasto w tej chwili nie ma pieniędzy, żeby dokładać do oświaty. W tym roku dołożyliśmy 295 tys. zł. Wierzę, że nowy arkusz organizacyjny i wprowadzone oszczędności pozwolą na odbudowanie trudnej sytuacji – stwierdziła burmistrz.

Plan flamastrem malowany

Większy dług występuje w ZS 1. – Do tej pory subwencja nie była podzielona między szkoły. Nie wiedziałam, jaka kwota przysługuje mi do rozdysponowania. Nie wiedziałam, że szkoła jest tak bardzo zadłużona – mówiła Beata Proczek, dyrektor „Jedynki”. Jak zaznaczyła, do końca sierpnia oszczędności w szkole przyniosą 25 tys. zł.

Podczas dyskusji radna Anna Laskowska zapisywała proponowane rozwiązania wyjścia z kryzysu oświaty. W sumie uzbierało się 13 punktów. A wśród nich, między innymi: przesunięcia budżetowe z inwestycji, tworzenie licznych oddziałów, zwiększenie dochodów miasta. Na tablicy znalazły się także oryginalne wpisy: „uczyć się do gminy” czy „wytrzymać do końca roku”. Jako przedostatni punkt pojawiła się kontynuacja rozmów na linii burmistrz – dyrektorzy szkół.

Nikt ani słowem na sesji nie wspomniał o połączeniu szkół, co mogłoby okazać się drastycznym, ale skutecznym rozwiązaniem problemu.

Łukasz Korycki

Podczas dyskusji radna Anna Laskowska zapisywała proponowane rozwiązania wyjścia z kryzysu oświaty. W sumie uzbierało się 13 punktów. A wśród nich, między innymi: przesunięcia budżetowe z inwestycji, tworzenie licznych oddziałów, zwiększenie dochodów miasta. Na tablicy znalazły się także oryginalne wpisy: „uczyć się do gminy” czy „wytrzymać do końca roku”. Jako przedostatni punkt pojawiła się kontynuacja rozmów na linii burmistrz – dyrektorzy szkół.

Nikt ani słowem na sesji nie wspomniał o połączeniu szkół, co mogłoby okazać się drastycznym, ale skutecznym rozwiązaniem problemu.

Komentarze  

0 #12 do belfradracula 2011-06-22 12:10
Bardzo mądra wypowiedź.
Pozwól że odpiszę, Po pierwsze nie jesteś jakby to powiedzieć zdesperowanym nauczycielem z prostego wzgledu: wnioskuję po twojej wypowiedzi że jesteś zatrudniony w szkole nr 1 i jak dobrze wiesz o zakmnięciu jest mowa tylko w kontekście szkoły tzw "dwójki". Rozumiem więc twój spokój i opanowanie.
Kolejna sprawa jest taka że w tym roku i tak już się nie da zamknąć szkoły zatem mówię tu ciągle o perspektywie następnych roków szkolnych. Trzeba po prostu stanąć na wysokości zadania i przymierzać się do zamknięcia czy ktoś sobie tego życzy czy nie.
Przez ten czas należy się zastanowić z czego można zrezygnować ewentualnie (gdyby mury nie pomieściły wszystkich) a co jest nam niezbędne do funkcjonowania. Jednego jestem pewien: przepełniona szkoła nie narzeka na pieniądze, a dzisiaj obie działają na pół gwizdka i aż się prosi połaczyć to w jedną logiczną całość.
Reasumując chodzi mi ciągle o to by szykować się do zamknięcia, a nie zamykać np od 1 wrzesnia 2011r.
Nie unikniemy tego a wręcz każdy z nam dobrze wie że to jedyne logiczne rozwiązanie
Cytować
+1 #11 Ad vocembelfer 2011-06-21 23:56
W mojej wypowiedzi ani słowem nie odniosłem się do pomysłu łączenia szkół, nie oceniam z góry że to jest "be". Jestem kreatywnym belfrem i o robote się aż tak nie boję. Nawułuję natomiast do rozwagi i nie podejmowania działań radykalnych bez uprzedniej porządnej analizy stanu obecnego i tego co nas czeka w perspektywie nastepnych lat. Każdy ma prawo do własnego zdania, tyle że nie każdy ma wystarczającą wiedzę na ten temat. Trzeba miec dużo wyobraźni aby w jedne mury chcieć "zapakować" blisko 700 dzieciaków, a jeszcze więcej tej wyobraźni żeby zmieścić tam: szkołę podstawową (od przyszłego roku z 6-latkami), gimnazjum, szkołę zawodową, LO, Liceum profilowane (mundurowe) a w sobotę i niedzielę LO dla dorosłych. Aby tę wyobraźnie pobudzić, zapraszam na przerwę choćby teraz, kiedy w szkole jest nas trochę powyżej 400. Moim zdaniem nie wszystko jest takie proste i oczywiste.
Cytować
0 #10 ?dracula 2011-06-21 19:43
drogi belfrze rozumiem że znajdujesz zatrudnienie w jednej z tych szkół.
Ale czas spojrzeć trzeźwo na sprawę. Przez tak wiele lat szkoły zaniedbywano i tego już się nie odrobi. To nie obecna władza naważyła piwa ale musi je wypić. tak to już jest z ciągłością władzy.
Ja oceniam obiektywnie to co widze. Miasta nie stać na podniesienie z kolan obu szkół, a jedną może się uda a raczej na pewno się uda. Kolejna sprawa to, czy w naszym miescie wogule zachodzi potrzeba by funkcjonowały 2 szkoły? Zdecydowanie nie.
Podtrzymuje swoje zdanie że w dzisiejszych czasach i w obecnej sytuacji ratowanie na siłe 2 szkoł to zwykła malwersacja a najdelikatniej mówiąc wyrzucanie pieniędzy w błoto. Myślę że każdy nauczyciel nie patrzący na sprawę w ten sposób że straci robote przyzna mi racje. Zwykła logika nic więcej
Cytować
+1 #9 O co tu chodzi?_2belfer 2011-06-21 16:48
To dobrze, że wreszcie jest normalnie i dyrektor w szkole zarządza finansami, tyle że... księgowy jest w Urzedzie Miasta i nie sądzę aby (przynajmniej dotychczas) decyzję o niezapłaceniu podatku czy ZUS-u podejmował dyrektor. Rachunek ekonomiczny nie zawsze jest taki prosty i oczywisty. Zapisane na szarym papierze "propozycje" prawie w całości padły z sali... Państwo radni jakoś dziwnie milczeli. Sytuacja jest rzeczywiście trudna, trzeba dokładnie przeanalizować co tak naprawdę generuje zadłużenie i podjąc jakies rozważne i przemyslane decyzje. Zwoływanie sesji nadzwyczjnej po to tylko aby pod publikę powytykać p. burmistrz jak to ona sobie nie radzi, nie mając przy tym samemu nic do powiedzenia, prowadzi do nikąd...
Cytować
+1 #8 O co tu chodzi?_1belfer 2011-06-21 16:47
Autor tego nie pisze, ale obydwie dyrektorki mówiły jasno: na pensje subwencji spokojnie im wystarcza. Pani burmistrz mówi że do końca roku na wynagrodzenia zabraknie 1,3 mln zł ??? Pozostaje oczywiście kwestia utrzymania obiektów i moim zdaniem na to nie wystarcza. W obu szkołach bieda aż piszczy, nie ma środków na papier do drukarki, czy płyn do mycia podłogi. Wymienione kwoty zadłużenia to w 95% nieodprowadzone ZUS-y i podatek do Urzędu Skarbowego. Tymczasem na paskach wynagrodzeń widnieją takowe potrącenia - czy to z tych środków miasto dołozyło 295 tys. zł??? Przeciez subwencja oswiatowa to w tym mieście jedyna pewna i dość znacząca, kasa która systematycznie wpływa na konto i dla każdej dotychczasowej władzy była łakomym kąskiem, którym "posiłkowano się" na lewo i prawo. Usłyszelismy ileż to władza w ostatnich latach nadokładała do szkół - WSTYD!!!
Cytować
0 #7 Szkoładracula 2011-06-21 13:55
autor napisał że połączenie szkół to drastyczny krok.
Ale dla kogo drastyczny?
na pewno nie dla uczniów a to przecież dla nich są szkoły a nie dla nauczycielek żeby miały pracę czy dla palacza.
Kierujmy się zasadą że to uczeń w szkole jest najważniejszy a nie nauczyciele! Połaczenie szkoły to bardzo dobre rozwiązanie dzięki któremu szkoła dostanie duży zastrzyk pieniędzy z subwencji i dodatkowo na wyposażenie.
Drodzy politycy poprzez dokładanie naszych pieniędzy tylko odbieracie sobie głosy bo marnujecie nasze miejskie pieniądze. To się nazywa niegospodarność!
Protestuję!
Cytować
0 #6 Szkoładracula 2011-06-21 13:50
Nie ma wyjścia. Trzeba zamknąć jedna ze szkół. Ale czy polityk ma tyle odwagi? raczej nie.
Za wcześnie myśli pani o kolejnych wyborach. Nie tędy droga
Cytować
-2 #5 do "Paranoja?"Oto ja 2011-06-21 12:58
37 pracowników administracji, myślę, że w tym są również sprzątaczki, kucharki, woźne czy palacze, bo jeśli nie, to skąd oni biorą wynagrodzenia?
Cytować
+2 #4 Rozwiązanie proste ....maestro 2011-06-21 12:31
Powołać STRAŻ MIEJSKĄ kupić im fotoradar i trzepać kasę tak jak to robi GARWOLIN :):)
Cytować
+2 #3 Prawda jest taka ....konio 2011-06-21 11:55
Miasteczka takie jak Łaskarzew (z którym jestem związany emocjonalnie poprzez pochodzenie mojej nieżyjącej ukochanej Babci), po upadku lokalnej wytwórczości przestały się niestety rozwijać.Komuni styczna Partia Chin oraz wyśrubowane normy UE zabiły dwa podstawowe źródła utrzymania tamtejszych mieszkańców wędliniarstwo i produkcję obuwia metodą rzemieślniczą.P rzekleństwem ich jest położenie na uboczu głównego szlaku komunikacyjnego E 17 (na wyrost ,ale jednak) co uprzywilejowało Garwolin ,tylko dzięki temu nasze miasto zawdzięcza rozwój ,nie oszukujmy się ,ze jest inaczej.Ten sam problem dotyczy Żelechowa ,mieszkańcy tych dwóch miasteczek odbywają w większości katorżniczą pod względem czasu podróż za pracą do Warszawy ,ponieważ lokalny przemysł jest właściwie w szczątkowej formie ,stąd takie a nie inne wpływy podatkowe.Tak naprawdę to zostały zdegradowane do losów sypialni Warszawy i nie widać sposobu wyjścia z tej sytuacji.Pani Burmistrz ma ciężkie zadanie ,bez bolesnych rozwiązań się nie obędzie.Pozdraw iam!!!!konio
Cytować
+1 #2 Paranoja ?Tomasz 2011-06-21 10:00
.... 37 pracowników administracji!! !!!!!! ??????????
Cytować
+3 #1 pani burmistrz ma problemkoniczynka 2011-06-21 09:38
z tym problemem sobie włodarz nie poradzi i jest prawdopodobne że na nim polegnie...
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież