reklama

Alkohol i papieros przyczynami pożaru w Trąbkach?

Opublikowano: 25 marzec 2013, 16:02 Kategoria Aktualności
trąbkipożarstraż pożarna
Ten artykuł przeczytasz w 1 - 2 min.

11 rodzin z bloku w Trąbkach nie może wrócić do swoich mieszkań. Inspektor budowlany zakazał użytkowania bloku. Prawdopodobną przyczyną tragedii mógł być niedopałek papierosa.

Przypomnijmy, że w sobotnim pożarze zginęła jedna osoba, a kolejna trafiła do szpitala. Z bloku należącego do spółki Przemysł Szklany w Polsce (spadkobiercy miejscowej huty szkła) ewakuowano 30 osób. Większość z nich znalazła schronienie u rodziny lub znajomych. ? Z możliwości przenocowania w szkole skorzystały dwie rodziny. Wszystkie ewakuowane osoby zostały poinformowane, że jeśli będą czegoś potrzebowały, pomocą służą szkoła i ośrodek pomocy społecznej ? mówi Bernarda Mikos, sekretarz Urzędu Miasta i Gminy w Pilawie.

Zakaz użytkowania bloku

reklama


W niedzielny poranek rodziny zostały wpuszczone na chwilę do swoich mieszkań, by mogły zabrać to co ocalało. Spalony strop i zalane mieszkania sprawiły, że przynajmniej na razie do bloku przy ul. Osadniczej nikt nie może wrócić. ? Zabroniłem użytkowania dwóch z trzech klatek tego bloku. W ostatniej, najmniej zniszczonej, powrót lokatorów jest możliwy, ale dopiero po przeprowadzeniu remontu ? informuje Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Garwolinie Janusz Krawczyk.

Kwestia tego czy budynek będzie remontowany pozostaje otwarta. Właściciel budynku od lat toczy z gminą sądowe spory o majątek w Trąbkach. Aktualnie na linii pilawski urząd ? spółka trwają rozmowy na ten temat. Równolegle poszukiwane są lokale, w których rodziny znalazłyby schronienie. ? Nie mamy w gminnych zasobach lokali socjalnych. Musimy w tym przypadku posiłkować się wynajmem ? mówi Bernarda Mikos.

Papieros + alkohol = pożar?

Wyjaśnianiem przyczyn pożaru zajęła się garwolińska prokuratura. ? Jak wynika z zeznań dowódcy akcji gaśniczej, przyczyną pożaru było prawdopodobnie zaprószenie ognia ? mówi Krystyna Gołąbek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Nam udało się nieoficjalnie dowiedzieć, że pożar to efekt niedopałka papierosa, pozostawionego w mieszkaniu w środkowej klatce bloku. 61-letnia ofiara pożaru to prawdopodobnie właściciel lokalu, który sobotniej nocy miał z kompanem spożywać alkohol. Jemu udało się uciec. Z poparzeniami nóg trafił do szpitala.

Właściciel mieszkania nie zdążył uniknąć ognia. Jego zwłoki zwęgliły się. Szczątki zostaną poddane sekcji zwłok. Niewykluczone, że do potwierdzenia tożsamości potrzebne będą badania DNA. ? Drugi mężczyzna, który przebywał w tym mieszkaniu, zostanie przesłuchany jak tylko będzie na to pozwalał stan jego zdrowia ? dodaje rzecznik siedleckiej prokuratury.

łk


Dodaj komentarz

Dodaj komentarz
reklama
reklama
reklama