Seniorka straciła 60 tys. zł. przez oszustwo "na policjantkę"

Opublikowano: 14 listopad 2019, 21:19 Kategoria Aktualności
oszustwopolicja

Starsza mieszkanka Garwolina padła ofiarą oszustwa telefonicznego. Seniorka uwierzyła, że jej syn był sprawcą wypadku drogowego i przekazała 60 tys. zł nieznajomemu mężczyźnie.

Niestety, pomimo intensywnych działań i apeli policji wczoraj policjanci odnotowali skuteczne oszustwo, do którego doszło na terenie Garwolina.

- Do starszej pani zadzwonił telefon, dzwoniąca kobieta podała się za funkcjonariusza policji. Następnie w słuchawce seniorka rozpoznała głos swojego syna, który poprosił ją o pieniądze gdyż jest sprawcą wypadku. Na jedno z garwolińskich osiedli pod mieszkanie starszej pani przyszedł mężczyzna w wieku ok. 60 lat. Nieznajomy przedstawił się jako adwokat syna. Nieświadoma kobieta przekazała mu kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych, zgodnie z wcześniejszym poleceniem wydanym przez dzwoniącą „policjantkę” – relacjonuje asp. szt. Marek Kapusta, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.

Tylko wczoraj na ternie powiatu oszuści wykonali dodatkowo sześć telefonów z próbami oszustwa. W tych przypadkach seniorzy nie stracili czujności i pieniędzy. 31 października policja informowała, że do osób starszych na terenie powiatu garwolińskiego dzwonią oszuści, wtedy telefony oszustów zakończyły się fiaskiem.

Garwolińscy policjanci bardzo duży nacisk kładą na bezpieczeństwo osób starszych. Prowadzą kampanie informacyjne w środkach masowego przekazu, organizują bądź włączają się w różnego rodzaju akcje, spotkania, debaty w których uczestniczą seniorzy. Dzielnicowi rozmawiają z osobami starszymi i ostrzegają przed domokrążcami, tłumaczą jak się zachować i proszą aby nie wpuszczali do mieszkania  obcych. Funkcjonariuszki zajmujące się profilaktyką społeczną starają się dotrzeć do jak największej liczby nie tylko seniorów ale także osób, które mogą uświadomić starsze osoby o zagrożeniach ze strony oszustów. Podczas prelekcji w szkołach tłumaczą dzieciom aby ostrzegały swoich dziadków i babcie, prowadzą spotkania z pracownikami banków, sporządzają apele, które są odczytywane przez duszpasterzy. Kolportują ulotki w miejsca, gdzie mogą przebywać osoby starsze – apteki, spółdzielnie mieszkaniowe, banki, poczta itp.

Przestępcy wymyślają coraz to nowe metody i podejmują próby oszustw, podając się za administratorów, listonoszów, fałszywych wnuczków, siostrzeńców, bratanków w pilnej potrzebie lub funkcjonariuszy CBŚP realizujących zasadzkę na przestępców. Wszystko w jednym celu – okraść seniorów z ich oszczędności, na które ciężko pracowali przez swoje życie. - W związku z tego typu sytuacjami garwolińska Policja przestrzega przed wpuszczaniem do mieszkania osób nieznajomych, nawet jeżeli powołują się na jakąś instytucję lub ważną sprawę. Złodzieje zazwyczaj wykorzystują łatwowierność i ufność starszych osób podając się „za handlowca”„ pracowników gazowni”, ,,hydraulika'' czy jak w tych przypadkach policjanta. Dla własnego bezpieczeństwa, szczególnie osoby starsze, powinny zachować czujność i szczególną ostrożność, zwłaszcza wobec osób, które zapraszają do swojego mieszkania – apeluje rzecznik. - Jeżeli faktycznie w naszym bloku trwają jakieś prace konserwacyjne, zwykle taka informacja jest wywieszona na klatce schodowej przez administratora budynku z dużym wyprzedzeniem, a my powinniśmy sprawdzić legitymacje służbowe osób podających się za pracowników i chcących wejść do naszego mieszkania, a najlepiej zadzwonić do spółdzielni, która takie prace zleca, by zweryfikować wiarygodność takich osób – dodaje.

W przypadku jakichkolwiek podejrzeń, należy niezwłocznie powiadomić Policję, dzwoniąc pod numer 112. Dużą pomocą będzie zapamiętanie jak najwięcej szczegółów dotyczących wyglądu i zachowania osoby, względem której mamy podejrzenia.

KPP Garwolin, opr. łk

fot. arch. – zdjęcie ilustracyjne

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież