Patowa sytuacja z ul. Urocza w Sulbinach

Opublikowano: 18 wrzesień 2019, 08:53 Kategoria Aktualności
gmina garwolinsulbiny

Program Telewizji Polsat Interwencja nagłośnił sprawę ul. Uroczej w Sulbinach i problemu państwa Domareckich, przez których podwórko wytyczona jest droga gminna. Sprawdzamy, co w tej sprawie ma do powiedzenia gmina Garwolin.

Ulica Urocza w Sulbinach w Systemie Informacji Przestrzennej gminy Garwolin ma nietypowy przebieg. Jedna z jej odnóg w południowej części wsi wiedzie w pewnym momencie dookoła gospodarstwa. Ich właścicielami są od lat państwo Domareccy.

Z materiału Interwencji dowiadujemy się, że problemy zaczęły się w 2015 roku. Wtedy zachodni sąsiedzi wystosowali do gminy prośbę o ustanowienie dojazdu do działki. A ten do tej pory był możliwy szutrową drogą, wiodącą przez cztery działki. Na mapie to fragment dookoła budynków gospodarczych państwa Domareckich, zaznaczony na żółto.

Co zatem z fragmentem ulicy, który biegnie aktualnie przez podwórko bohaterów materiału? - Od lat 60. ubiegłego wieku istniała droga i korzystali z niej mieszkańcy. Z czasem państwo Domareccy wybudowali, po drugiej strony tej drogi, budynki gospodarcze, a fragment drogi ogrodzili. Powstała wtedy droga dokoła „za stodołą” – wyjaśnia wójt gminy Garwolin Marcin Kołodziejczyk. – W momencie wniosku sąsiadów państwa Domareckich o utworzenie dojazdu do ich posesji, gmina zorganizowała spotkanie z właścicielami sąsiadujących działek. Powstało porozumienie, które zakładało, że nowy przebieg ulicy Uroczej w tym miejscu powstanie m.in. po południowej stronie gospodarstwa państwa Domareckich – dodaje. Protokół został podpisany przez wszystkie strony z wyjątkiem... samych Domareckich. – To był mój błąd, że zgodziłem się na odroczenie podpisania tego dokumentu przez Domareckich– przyznaje otwarcie wójt.

Jedynym wyjściem gminy było skierowanie sprawy do sądu. Samorząd wnosił o przywrócenie stanu posiadania, czyli pierwotnego przebiegu Uroczej. W pierwszej instancji gmina przegrała, w drugiej wyrok był już korzystny dla tej strony (koniec 2018 roku). W efekcie państwo Domareccy musieli zdemontować ogrodzenie, tak aby umożliwić przejazd.

- Zaproponowałem wtedy, aby z dotychczasowej drogi uznaniowej wydzielić teren pod pięciometrową drogę. Na taką propozycję przystali wszyscy właściciele działek, przez które przebiega ta droga uznaniowa oraz sami państwo Domareccy. Gdy w teren wszedł geodeta, jeden z sąsiadów nieoczekiwanie wycofał się z porozumienia – relacjonuje wójt. – Aktualnie wystosowałem pismo do państwa Domareckich z prośbą o zajęcie stanowiska w przedmiotowej sprawie. Przed zimą gmina chce wykonać dojazd do posesji sąsiadów państwa Domareckich. Nie chcemy nikomu robić na złość – podkreśla Marcin Kołodziejczyk.

W materiale telewizyjnym, państwo Domareccy żalą się, że gdyby droga miała przechodzić przez ich podwórko, odległość od domu wyniosłaby zaledwie kilkadziesiąt centymetrów. Sąd, który rozpatrywał sprawę wniesioną przez gminę, nie badał poprawności wydania pozwolenie na budowę domu państwa Domareckich. Dlaczego? Bo nie musiał. Faktem jest to, że budynek mieszkalny został w międzyczasie rozbudowany.

Łukasz Korycki

Komentarze  

+2 #5 PGość 2019-10-01 08:56
Cytuję GRZEGORZ:
od kiedy pamiętam zawsze była tam droga przez podwórko, więc nie wiem o co teraz dramat robią domareccy, program polsatu przedstawił tylko jedną stronę sprawy a nie zaproszono nikogo ze starszych osób aby się na ten temat wypowiedzieli co pamiętają jak było od zawsze, jeżeli dom był rozbudowywany zgodnie z prawem to przecież każdy geodeta w takiej sytuacji powie że tu w tym miejscu jest droga gminna i wasz dom będzie do niej przylegał, więc ta obecna amnezja pamięci, chyba trochę jest nie szczera przez tych którzy zastanawiają się z skąd nagle wyrosła tu droga gminna

Od zawsze była droga, ale była przez kogoś działkę. Nikt nie zapłacił, ani nie wykupił tego kawałka ziemi na drogę. Jeżeli ktoś użycza swojej działki na drogę to jest to dobra wola, a nie przymus. Jeżeli byłaby to droga gminna to o co afera? Poza tym ludzie jak można budować dom na działce bez drogi dojazdowej!? Czy sąsiedzi ów Państwa mają notarialny akt o użyczeniu tej drogi? Najlepiej mówić, że droga była od zawsze i oczywiście ma tak zostać, bo tak było, bo mi się należy.. ludzie co się z Wami dzieje..
Cytować
-1 #4 PÓŁPRAWDYGRZEGORZ 2019-09-20 20:17
od kiedy pamiętam zawsze była tam droga przez podwórko, więc nie wiem o co teraz dramat robią domareccy, program polsatu przedstawił tylko jedną stronę sprawy a nie zaproszono nikogo ze starszych osób aby się na ten temat wypowiedzieli co pamiętają jak było od zawsze, jeżeli dom był rozbudowywany zgodnie z prawem to przecież każdy geodeta w takiej sytuacji powie że tu w tym miejscu jest droga gminna i wasz dom będzie do niej przylegał, więc ta obecna amnezja pamięci, chyba trochę jest nie szczera przez tych którzy zastanawiają się z skąd nagle wyrosła tu droga gminna
Cytować
-2 #3 .Grażyna 2019-09-19 22:02
Cytuję Piotr:
Panie Łukaszu proponuje odwiedzić rodzinę państwa Domareckich i zapoznać się z prawdziwą sytuacja. Artykuł ten jest bardzo stronniczy i mijajacy się z prawdą! Można pomyśleć że wręcz sponsorowany. Proszę o głębsze zapoznanie się ze sprawą i sprostowanie treści...

A kogo to obchodzi ?
Cytować
+13 #2 KorektaPiotr 2019-09-18 13:24
Panie Łukaszu proponuje odwiedzić rodzinę państwa Domareckich i zapoznać się z prawdziwą sytuacja. Artykuł ten jest bardzo stronniczy i mijajacy się z prawdą! Można pomyśleć że wręcz sponsorowany. Proszę o głębsze zapoznanie się ze sprawą i sprostowanie treści...
Cytować
+22 #1 ...Gość 2019-09-18 09:32
Jak można budować się bez drogi.. Bo za stodołą sąsiadów był przejazd, ale to ich przejazd. Chcesz drogę to wykup parę metrów z działek sąsiadów, a nie płacz i żal się, że dojazdu nie masz.. nonsens
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież