Tłokowisko 2019! Auta z duszą, ludzie z pasją

Opublikowano: 08 lipiec 2019, 13:25 Kategoria Aktualności
Tłokowisko

Było naprawdę tłoczno! Kilkaset aut klasyczny, zmodyfikowanych i motocykli zjechało do Garwolina na 6. edycję Tłokowiska. Impreza po raz kolejny zyskała ogromną sympatię zarówno wśród uczestników, jak i zwiedzających. Ci, którzy na zlocie w Garwolinie pojawili się po raz pierwszy, zapewniali, że wrócą za rok – i zabiorą znajomych.

- Niestety poranna aura wpłynęła nieco na frekwencję, która i tak była oszałamiająca i prawdopodobnie po raz kolejny rekordowa. Jesteśmy w trakcie liczenia. Znowu udało nam się stworzyć piknik motoryzacyjny, na którym mam nadzieję każdy znalazł coś dla siebie - mówi Radosław Kieszkowski, prezes fundacji "Ratujmy klasyki", która jest współorganizatorem Tłokowiska.

 

Był londyński piętrowy autobus, kultowe mercedesy, nasze „maluszki”, perełki zza oceanu. Wszystkie choć swoje lata mają, dzięki włożonej pracy właścicieli wyglądały jak nowe albo jeszcze lepiej – niektóre dzięki dodatkowym atrybutom niosły ze sobą jakąś historię. Nie zabrakło także aut zmodyfikowanych – na przykład dobrze grających niczym klub muzyczny na kółkach – oraz motocykli wszelkiego rodzaju. Obok pojazdów ich właściciele – ludzie z pasją, którą postanowili podzielić się z innymi. Tłokowisko to prawdziwa gratka dla fanów motoryzacji, a tych z rok na rok w Garwolinie przybywa. W oficjalnym otwarciu zlotu wzięła udział burmistrz Garwolina Marzena Świeczak, która gratulowała organizatorom inicjatywy.

Podczas 6. edycji nie zabrakło atrakcji dla najmłodszych. Dzieciom szczególnie spodobała się możliwość malowania kredami pojazdu specjalnie przygotowanego na tegoroczną imprezę. Na scenie wystąpiły lokalne zespoły muzyczne - The Black, Tarło, PPSD oraz DLB. Odbył się również pokazy pierwszej pomocy oraz zbiórka plastikowych nakrętek dla Wojtusia Muchy. Nie obyło się także bez stałych punktów programu - strzelania z wydechów Fiata 126p oraz przejażdżki w niezorganizowanym szeregu, czyli akcji „Tłoczno na mieście”. Najgłośniejszym „maluchem” zostało auto z Garwolina, rocznik 1992.

- Dużym powodzeniem cieszył się nasz „Tłoczek”, który został wprawnie pokolorowany przez naszych najmłodszych uczestników. Pogoda, muzyka, samochody, quady, motory, skutery, zapachy unoszące się z foodtrucków, zapach benzyny to chyba recepta na udany event, bo za taki uznano Tłokowisko2019. Dziękujemy jeszcze raz wszystkim, którzy się do tego przyczynili - dodaje Radosław Kieszkowski.

Najstarszym pojazdem zlotu był citroen z 1936 roku. Z tego samego roku był także najstarszy motocykl. Najładniejszym autem zlotu wybrano Cadillaca DeVille, a najładniejszy jednoślad to Jawa 250 z 1962. Najlepszym autem zmodyfikowanym został Hyundai Coupe. Podczas zlotu można było podziwiać nie tylko auta z naszego powiatu czy z Mazowsza. Niektórzy pokonali setki kilometrów, żeby znaleźć się w Garwolinie. Jedno z aut pokonało 360 km, a motocyklista przyjechał ze Stargardu Szczecińskiego aż 600 kilometrów.

Organizatorami Tłokowiska są Oldtimery Garwolin i Fundacja "Ratujmy klasyki".

jd

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież