Dlaczego tak drogo i kto za tym stoi? Wody Polskie w Garwolinie

Opublikowano: 15 maj 2019, 14:28 Kategoria Aktualności
taryfywoda i ściekiPWiKŚwieczakWody Polskie

Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie zwołało wczoraj konferencję prasową w sprawie wypowiedzi burmistrz Garwolina z ostatniej sesji rady miasta. Włodarz stwierdziła wtedy, że to Wody Polskie ustalają wysokość taryf za wodę i ścieki, a te w Garwolinie ostatnio mocno poszły w górę. Wody Polskie odpowiadają: regulujemy, nie ustalamy. We wszystkich pozostałych kwestiach związanych z nowymi taryfami obie strony mówią jednym głosem.

Do Garwolina przyjechał dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie Robert Chciuk i Paweł Rusiecki - zastępca dyrektora departamentu zarządzania środowiskiem wodnym w Wodach Polskich. Podczas spotkania prasowego towarzyszył im także Wojciech Szczegot, kierownik Nadzoru Wodnego w Garwolinie.

- Spotkaliśmy się w związku z wypowiedzią pani burmistrz Marzeny Świeczak, która wprowadziła opinię publiczną w błąd podczas sesji rady miejskiej 23 kwietnia, w której stwierdziła, że to Wody Polskie ustaliły ceny za wodę i ścieki, a rada miasta i przedsiębiorstwo nie miało na to żadnego wpływu – mówił podczas spotkania Paweł Rusiecki. - To oczywiście jest nieprawdą. Wody Polskie są regulatorem cen, ale ich głównym celem jest weryfikacja kosztów, które przedstawia przedsiębiorstwo wodociągowe, bo to przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne składa wniosek taryfowy, w którym określa ceny wody i ścieków. W nim przedstawia szereg kosztów związanych z działalnością przedsiębiorstwa w zakresie tych usług i rolą regulatora jest weryfikacja tych kosztów, ich zasadność pod kątem działania w zakresie dostawy wody i odprowadzania ścieków, jak również marża i inne czynniki ekonomiczne, które mają wpływ na daną usługę – wyjaśniał Paweł Rusiecki.

Proces taryfikowania trwa od 12 marca 2018 roku. To trzy segregatory dokumentów. W tym czasie już raz zapadła decyzja o zatwierdzeniu taryf, ale odwołał się od niej ówczesny burmistrz Tadeusz Mikulski, powołując się na brak możliwości wypowiedzenia się w sprawie w określonym terminie. Procedura rozpoczęła się od początku. Po zweryfikowaniu kosztów przedstawionych przez PWiK Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie uznał, że są one zasadne. Ostateczna decyzja zapadła w marcu 2019 roku. Na podwyżkę cen za wodę i ścieki głównie wpływ miały przeprowadzone w ostatnich latach inwestycje – modernizacja oczyszczalni ścieków i rozbudowa sieci kanalizacyjnej, których koszt opiewał na kilkadziesiąt milionów złotych. Nie bez znaczenia jest także pożyczka zaciągnięta na te inwestycje z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska na kwotę 11 mln zł.

Przedstawiciele Wód Polskich podkreślali, że choć ani burmistrz, ani rada nie zatwierdza, zgodnie z nowym prawem, taryf za wodę i ścieki, ma jednak pośredni wpływ na ich wysokość

- Stoimy na straży, żeby te ceny nie były zawyżone. Musimy dostosować te ceny do pewnej akceptacji społecznej. Obok nas jako organu regulacyjnego, który ma za zadanie weryfikację tych wniosków, olbrzymią rolę, funkcję nadzorczą pełni również burmistrz jak i prezes wodociągów. Oni muszą mieć świadomość tego, że ich działania podjęte 5 lat wcześniej, będą miały skutki 5 lat później w cenie wody i ścieków – mówił Paweł Rusiecki.

- W 2016 zostało sporządzone przez PWiK studium wykonalności dla projektu, który jest właśnie realizowany, pod nazwą „Gospodarka wodno-ściekowa w Garwolinie”, gdzie jednym z załączników jest prognoza finansowa opłat za wodę i ścieki, będącą konsekwencją wprowadzenia tego programu. Trudno mówić, że nie było wiedzy i świadomości – dodał Robert Chciuk.

Burmistrz Garwolina – nie taka była moja intencja

Podczas sesji 23 kwietnia burmistrz Garwolina przekazała radnym informację o wejściu w życie nowych taryf za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków. W swojej wypowiedzi stwierdziła między innymi: Regulator, jakim są Wody Polskie, ustala ceny, określa nam ceny wody i ścieków na okres 3 lat. Rada miasta nie ma żadnych kompetencji w tym temacie. Burmistrz ma jedynie poinformować, co niniejszym czynię. Zdaniem Wód Polski to wprowadzenia opinii publicznej w błąd.

- Intencją mojej wypowiedzi było to, że nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków zmieniła zasady ustalania cen i stawek na wodę i ścieki. Odebrała kompetencje samorządom w sprawie regulacji, weryfikacji i zatwierdzania taryf. Po nowelizacji ustawy wszystkie wyżej wymienione kompetencje, które były w gestii samorządu, przejął specjalnie do tego celu powołany organ regulacyjny, jakim są Wody Polskie i to on sprawuje teraz efektywny nadzór nad ustanawianiem cen i opłat za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzenie ścieków – tłumaczy burmistrz Marzena Świeczak.

We wszystkich pozostałych kwestiach burmistrz Garwolina i Wody Polskie właściwie się zgadzają – co do zasadności przeprowadzonych inwestycji i wynikających z tego podwyżek. Dlatego Miasto nie zdecydowało się na złożenie odwołania od decyzji.

- Złożony przez PWiK wniosek taryfowy został opracowany zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jego ostateczna wersja uwzględnia wszystkie uwagi wnoszone przez organ regulacyjny. Wody Polskie prawidłowo wykonały swoje obowiązki. Pracujący tam specjaliści bardzo dokładnie zweryfikowali taryfy. Proponowane ceny i stawki dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków są niższe niż ustalona maksymalna wysokość ceny za 1 m3 wody i ścieków założonych w załącznikach do Studium wykonalności projektu "Gospodarka wodno-ściekowa w Garwolinie". Wzrosty poszczególnych kosztów w czasie obowiązywania nowej taryfy przyjęto z uwzględnieniem wskaźników cen towarów i usług oraz cen produkcji sprzedanej przemysłu, planowanych inwestycji przebudowy i rozbudowy oczyszczalni ścieków, wymiany wodociągu oraz budowy, przebudowy i renowacji sieci wodno-kanalizacyjnej zgodnie z §8 ust 1 Rozporządzenia. Nie było więc przesłanek do złożenia odwołania od marcowej decyzji – tłumaczy burmistrz

Potrzeba modernizacji oczyszczalni ścieków nie była sprawą nową. Decyzja o realizacji inwestycji zapadła w 2013 roku. Aby uniknąć naliczania kar za niedotrzymanie parametrów w ściekach oczyszczonych zrealizowano projekt pn. „Gospodarka wodno-ściekowa w Garwolinie" związany z przebudową i rozbudową oczyszczalni ścieków oraz budową kanalizacji sanitarnej w ul. Andersa, Sławińskiej i Cichej. Zapłacenie tych kar w wysokości ponad 5 mln zł nie zwolniłoby z obowiązku realizacji tych dwóch inwestycji i naraziłoby miasto na konsekwencje finansowe wynikające z niespełnienia określonych wymogów. Dlatego, jak podkreśla burmistrz, dla władz miasta nowe taryfy zaskoczeniem nie były.

- Niezależnie od zewnętrznych czynników cenotwórczych, zmiana taryf związana byłaby z naliczaniem kar za niespełnianie wymogów środowiskowych. Doprowadzenie do ich wypłaty byłoby niegospodarnością przedsiębiorstwa i działaniem na niekorzyść spółki. Stąd wybór o przeprowadzeniu koniecznej inwestycji. Mamy świadomość, że podwyżki były nieuniknione. Natomiast sama weryfikacja i zatwierdzenie taryf w obecnie funkcjonującym systemie prawnym nie jest kompetencją samorządu, czyli Burmistrza i Rady Miasta – podsumowuje włodarz Garwolina.

jd

Więcej o nowych taryfach za wodę i ścieki przeczytasz TUTAJ

 

Komentarze  

+1 #5 Nieprawda czy intencjaObserwator 2019-05-16 14:15
Burmistrz nie ma wpływu na cenę chleba, czy pietruszki. Nie sprawuje nadzoru nad piekarzem czy rolnikiem, ani nie jest ich przełożonym. Ale ma wpływ nad instytucją sobie podległą. Podwyżka cen wody została udokumentowana merytorycznie. Tutaj wszystko się zgadza. Natomiast odsuwanie i przerzucanie odpowiedzialnoś ci tylko na inny podmiot jest oszukiwaniem mieszkańców i kłamstwem, które zdejmuje odpowiedzialnoś ć z Burmistrza i Rady Miasta, czyli mówiąc kolokwialnie zabezpieczam własny tyłek, gdy naród się wkurzy z powodu podwyżki. Pani Burmistrz ma świadomość, że podwyżki były nieuniknione. Tej świadomości nie mieli chyba mieszkańcy, szczególnie jeśli chodzi o wysokość tych podwyżek. Może o tym powinni uprzedzić poprzedni włodarze miasta. Pani Burmistrz trzeba pochwalić, bo zachowuje pełną lojalność wobec poprzedników i nie zrzuca odpowiedzialnoś ci na ich barki, szczególnie że była radną i zastępcą burmistrza.
Cytować
+1 #4 Tak jak wszędzieAnia 2019-05-15 23:30
O ile mi wiadomo to w Polsce mniej więcej ceny są podobne. Wiadomo też że zależy to od wielkości miasta. No ale przyznaję rację wytyczne idą od góry i włodarze, radni i mieszkańcy muszą to zaakceptować. A zresztą co tu mówić o wodach czy burmistrz ma wpływ na cenę np. chleba nie mówiąc już o tym że za kg pietruszki trzeba zapłacić 7 zł. Ceny wszystkiego poszły w górę tylko się głośno o tym nie mówi.
Cytować
+6 #3 KanalizacjaCicha Sławińska 2019-05-15 21:33
Potwierdzam. Brak dostępu do sieci kanalizacyjnej dla wszystkich działek, a magistrat chwali się pełnym skanalizowaniem Sławińskiej, Maczka, Cichej i Andersa. Podbijam pytanie przedmówcy. Gdzie był nadzór nad projektem? Kto to projektował za grube pieniądze? Podobno projektant fizycznie nigdy nie pojawił się w terenie. Co na to Pan radny, podobno szef komitetu?
Cytować
+15 #2 Drogie ścieki=zastójGość 2019-05-15 15:12
Droższa woda i ścieki w Garwolinie zapowiada zastój gospodarczy miasta, bo każdy liczący przedsiębiorca będzie unikał prowadzenia tu interesu.
Cytować
+11 #1 Gdzie to 100% pokrycia siecią kanalizacji?Mieszkaniec Leszczyn 2019-05-15 15:00
Miasto (na prośbę PWiK) straszy mieszkańców Leszczyn, którzy nie są podłączeni do kanalizacji karami od 10000 do 20000 zł nie sprawdzając czy wysłanie pisma jest zasadne, albowiem nieprawdą jest jakoby 100% Leszczyn miało dostęp do kanalizacji! Powielanie takich informacji jest niezgodne z prawdą. Inwestycja warta ponad 8 milionów zł nie uwzględniła działek, które od kilkunastu lat objęte są planem zagospodarowani a przestrzennego jako działki budowlane - co należy uznać za skandal! Projekt nie podlegał żadnemu nadzorowi względem planu zagospodarowani a, a właściciele niezamieszkanyc h jeszcze wtedy działek lub w trakcie budowy, nie byli informowani o przebiegu prac projektowych. Cyrk trwa dalej bo wysyła się pisma nakazowe do mieszkańców, którzy chcieliby się podłączyć, a nie mogą bo nie mają dostępu do sieci.Może należy złożyć wniosek o przyłącze napowietrzne?? Gdzie był i jest nadzór ze strony miasta nad podległą spółką? Parodia...
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież