Uratujcie serce Karolka! Brakuje niewiele, a tak wiele

Opublikowano: 11 marzec 2019, 08:02 Kategoria Aktualności

Serce 3-letniego Karolka z Lipówek jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Tylko operacja w klinice w Munster może go uratować. Operacja, za którą rodzice chłopca muszą zapłacić ponad 150 tys. zł. Brakuje jeszcze 48 tys. zł.

- Proszę, nie pozwólcie umrzeć mojemu synkowi! Serce Karolka słabnie z każdym dniem… Paluszki stały się fioletowe. Usta szare, jak umazane popiołem… Oddech ciężki. Karol nie ma już siły nawet chodzić, noszę go na rękach, przytulam do siebie… Ochroniłabym go przed całym złem tego świata, jeśli jednak przyjdzie śmierć, będę bezradna…  Synek potrzebuje pilnej operacji, by jego serce mogło dalej bić! Powinien być już operowany rok temu! Ile jeszcze wytrzyma?! Proszę, pomóżcie mi uratować jego życie – zwraca się z dramatycznym apelem mama Karolka Kuchny, 3-letniego mieszkańca Lipówek.

To był 22. tydzień ciąży, kiedy rodzice chłopca usłyszeli od lekarza:  „Nie podoba mi się obraz serca, widzę tylko jedną komorę”. Karolek ma złożoną wadę serca - odejście obu naczyń ze wspólnej komory, ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej, zwężenie zastawkowe i podzastawkowe pnia płucnego. W prostych słowach – zamiast całego serduszka jest tylko pół.

- Karol, takie daliśmy mu z mężem imię, po naszym papieżu, Karolu Wojtyle, by miał go w opiece… Pamiętam te chwile po narodzinach synka. Widziałam go zaledwie przez chwilę. Był fioletowy, na skraju życia i śmierci, nikt nie wiedział, czy da radę… Stan był tak ciężki, że pielęgniarka powiedziała, że mamy go ochrzcić… W szpitalnej kaplicy powierzyliśmy go Bogu. Czuwał nad nami… Karolek przeszedł cewnikowanie serca, oddychał za niego respirator… Synek przeżył. To był jednak dopiero początek naszej walki, która trwa do dziś – relacjonuje mama chłopca.

Operacja Glenna, mająca naprawić małe serduszko Karolka, powinna się odbyć, gdy miał 6 miesięcy. Niestety tak się nie stało. Kolejka dzieci czekających do operacji w Polsce, jest niezwykle długa. Finalnie operacja odbyła się dopiero po pierwszych urodzinach Karolka. Przed nim ostatnia operacja serca, Fontana, najtrudniejsza. Kończy cały cykl korekty serca, ma naprawić serduszko tak, by wystarczyło na całe życie. Powinna odbyć się między 2. a 3. rokiem życia, tymczasem Karol w lipcu skończy już 4 latka! Kiedy zostanie wykonany? - Nie wiem… Znamy przypadki, gdy dzieci mają nawet 6-7 lat, gdy trafiają na stół operacyjny… Do tego czasu są stale niedotlenione, co wpływa na mózg, na wątrobę, prowadząc nawet do jej marskości i niewydolności. Cierpią płuca, nerki, cały organizm, który dostaje zbyt mało tlenu! Z Karolkiem już jest źle… Potrzebuje operacji i to szybko! Paluszki u stópek, u rączek, usteczka… Codziennie znajduję coś nowego, co jest sine… Od kilku dni Karolek właściwie leży. Ciężko dyszy już po przejściu kilku kroków… Kaszle, wymiotuje. On się męczy, a ja boję się o jego życie! – pisze mama.

Operacja może odbyć się już teraz i to w najlepszym dziecięcym ośrodku kardiochirurgicznym w Europie, Klinice Uniwersyteckiej w Munster, gdzie maluszki z najcięższymi wadami serca operuje profesor Edward Malec. Karol jest już zakwalifikowany do leczenia, ale niestety operacja kosztuje ponad 150 tys. zł.

Prowadzona zbiórka publiczna przyniosła już duże efekty, ale brakuje jeszcze sporo… 48 tys. zł.

Uratujcie serce Karolka - link do zbiórki

red.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież