Są pieniądze, będzie operacja! Stawiacie Maję na nogi!

Opublikowano: 09 styczeń 2019, 16:34 Kategoria Aktualności
Maja Borkowska

Wystarczył miesiąc, by zebrać ponad 400 tys. zł. Wszystko, dzięki ogromnemu zaangażowaniu wielu osób i organizacji. Radość rodziców, a przede wszystkim 4-letniej Majki jest ogromna. Dla niej to szansa na nowe, lepsze życie. 29 stycznia jej wielki dzień – operacja.

„Stawiamy Maję na nogi” – właśnie pod takim hasłem została przeprowadzona zbiórka na rzecz 4-letniej Mai Borkowskiej z Parysowa. Dziewczynka urodziła się z wrodzoną wadą biodra, aplazją stawu piszczelowo-strzałkowego. Co to oznacza? Że nie może jak inne dzieci swobodnie chodzić, biegać, skakać. Poruszanie się umożliwia jej proteza, ale z tą także są problemy – kikut prawej nóżki jest zbyt krótki i proteza po prostu spada. Szansą dla Majki na nowe, lepsze życie jest operacja i dr Paley – lekarz, który jako jedyny daje gwarancję powodzenia operacji, światowej sławy ortopeda z USA. W styczniu będzie w Polsce i może zoperować nóżkę. Aby mogło do tego dojść rodzice Majki musieli uzbierać kwotę ponad 400 tys. zł. Udało się!

- Zbiórkę zaczęliśmy na początku grudnia. Trudnym przeciwnikiem był czas, ponieważ mieliśmy tylko miesiąc na zebranie 400 000 zł. Jednak to, co działo się już od początku zbiórki, przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Dostawaliśmy codziennie informacje o chęci pomocy z Waszej strony. Nasza ekipa wsparcia rozrosła się do niewyobrażalnych rozmiarów, a tworzyli ją ludzie o wielkich sercach, z całego kraju. Zorganizowanych zostało kilkadziesiąt zbiórek, akcji charytatywnych. Następnie licytacje dla Mai, które osiągnęły ogromny sukces. Dziękujemy wszystkim za bezinteresowną pomoc, za nagłaśnianie naszej zbiórki w telewizji, prasie, internecie oraz w lokalnych społecznościach. Wiemy, że tutaj wiele osób miało pełne ręce roboty, tym bardziej dziękujemy Wam za poświęcenie swojego czasu, za pomoc i życzliwość – mówią rodzice Mai, Agnieszka i Łukasz Borkowscy.

Operacja odbędzie się 29 stycznia o 8:00 rano, potrwa 6 godzin. Maja będzie dochodziła do siebie 6-8 tygodni. Po tym czasie zacznie się rehabilitacja w szpitalu i zostanie zakupiona  nowa proteza dla Mai. To tylko pierwszy etap leczenia. Następnym, zaplanowanym razem z doktorem, będzie wydłużanie nóżki. To nastąpi najwcześniej za 2 lata.

- Całe leczenie będzie bardzo ciężkie i bolesne, jednak robimy to, aby w przyszłości nasza córeczka była lepiej przystosowana do życia i jak najlepiej radziła sobie sama. Dziękujemy za dotychczasową modlitwę i prosimy o nią nadal. Za naszego Aniołka – podkreślają rodzice. - Dziękujemy wszystkim darczyńcom i każdemu z osobna. Za każdy okazany wyraz wsparcia. Za szalenie ważną pomoc finansową, za każdą nawet najmniejszą wpłatę, wszystkie miały dla nas duże znaczenie i przybliżały nas do celu. Daliście naszemu dziecku szansę na operację u najlepszego specjalisty w tej dziedzinie, będziemy Wam za to dozgonnie wdzięczni. Mamy nadzieję, że dobro, które okazaliście, wróci do Was ze zdwojoną siłą – podkreślają.

Choć potrzebna na operację kwota już jest, zbiórka jest nadal otwarta. Nadwyżka zbiórki będzie przeznaczona na Maję - na niezbędną rehabilitację, protezy, których Maja będzie potrzebowała do końca życia oraz następna operację.

Link do zbiórki - https://www.siepomaga.pl/nozka-mai

jd

fot. Majka Borkowska - profil na Facebooku

 

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież