reklama

Basen ? słodki problem

Opublikowano: 22 lipiec 2011, 19:47 Kategoria Aktualności
basenjaniecrada miastaburmistrz
Ten artykuł przeczytasz w 2 - 3 min.

Prawie 7 mln złotych - tyle mogliśmy dostać z Urzędu Marszałkowskiego, ale do kasy miasta nie wpłynie ani jedna złotówka. Można zaciągnąć maksymalny kredyt, ale wtedy nie będzie mowy o pożyczkach na inne inwestycje. O tym, że nad krytą pływalnią zebrały się czarne chmury mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej Marek Janiec, przewodniczący Rady Miasta Garwolin. Gdzie szukać oszczędności, które rozwiążą "słodki problem"?

Bo tak właśnie określił przewodniczący największą miejską inwestycję, podkreślając, że w tej chwili tylko dobrą współpracą i z pomocą boską można coś zdziałać.

- Też głosowałem za budową aquaparku i chciałbym, żeby budowa została zakończona, żeby Garwolin wyglądał nowocześnie. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy tego nie sfinalizowali, ale sytuacja jest poważna. Garwolin w tym roku nie dostał dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego. Występowaliśmy o kwotę 6 mln 800 tys. złotych, a nie dostaliśmy nic. Więc to jest ogromna dziura w budżecie. Być może uda nam się otrzymać pieniądze w przyszłym roku, o ile taki konkurs w ogóle będzie ogłoszony ? mówił Marek Janiec.

reklama


 

Budowa krytej pływalni w sumie będzie kosztowała prawie 20 mln złotych. Wsparcie finansowe zadeklarowało Starostwo Powiatowe w Garwolinie, Avon oraz gmina Garwolin i gmina Borowie. W sumie dałoby to prawie 3 mln złotych ? o ile pieniądze, rzeczywiście wpłyną na konto miasta. Miasto może zaciągnąć kredyt na sfinansowanie inwestycji na ponad 14 mln złotych - suma 7 mln pożyczki jest już zabezpieczona w budżecie na ten rok. W takiej sytuacji jednak zdolność kredytowa miasta zostanie wyczerpana i nie będzie możliwości zaciągnięcia pożyczek na inne inwestycje. ? Na ostatniej komisji rozwoju i budżetu pani skarbnik powiedziała takie zdanie, że nam wszystkim przeszły ciarki. A mianowicie, że w obecnym stanie nie wyobraża sobie ona sfinansowania budowy krytej pływalni. To nie jest problem tylko burmistrza Mikulskiego, tylko nas wszystkich. Mnie jako przewodniczącego i radnych. Trzeba usiąść i się zastanowić, co z tym fantem zrobić, bo brakuje nam ogromnych pieniędzy ? tłumaczył przewodniczący.

A pomysły na komisji pojawiły się różne. ? Pan burmistrz coraz głośniej mówi o propozycji podniesienia podatków, nawet o 10 proc. od działalności gospodarczej, co dałoby kwotę 240 tys. złotych. Mówiono też o możliwościach zaoszczędzenia w oświacie, bo miasto dokłada do oświaty 4 mln złotych. Pan burmistrz zapewnił, że część zysku PWiKu, dokładniej 280 tys. złotych, zasili konto budżetu miasta, a pośrednio pewnie ta kwota zostanie przeznaczona na budowę basenu. Są takie zakusy i być może rada będzie musiała się tym zająć, żeby sprywatyzować PWiK, ale zgody radnych SdG na to na pewno nie będzie ? wyliczał przewodniczący.

Sposobem na oszczędzania w oświacie mogłoby być połączenie Szkoły Podstawowej nr 1 i Publicznego Gimnazjum nr 1. Taka propozycja już się pojawiła, ale nie było na nią zgody ani dyrektorów, ani rad pedagogicznych, anie rodziców. ? Wydaje mi się, że pomysł jest dobry, ale wtedy nie był dobrze zrealizowany. Burmistrz proponuje, ale nikt tego nie chce. Prawdopodobnie oszczędności na tym tle by były, ale z mojej wiedzy wynika, że jeśli nie ma zgody rad pedagogicznych i ZNP, to takiego połączenia nie można dokonać. Nauczyciele na pewno obawiają się, że stracą pracę. Trzeba tak zrobić, żeby był i wilk syty, i owca cała. Zbadać ten problem, bo dużo się o tym mówi, ale nic się nie dzieje ? tłumaczył Marek Janiec.

Konto miasta mają także zasilić pieniądze ze sprzedaży działek. Nie na wszystkie jednak są chętni. Przetarg na teren przy obwodnicy nie został rozstrzygnięty, bo nikt się do niego nie zgłosił. Cena wywoławcza za teren o powierzchni jednego hektara wynosiła 800 tys. złotych. Sprzedana została natomiast działka przy Al. Legionów ? na wysokości skrętu na Lucin. Nabywca zapłacił 1 mln 313 tys. złotych za 5 tys. 600 m. kw.

Justyna Dybcio


Dodaj komentarz

Dodaj komentarz
reklama