W akcji brało udział 100 osób, pierwsi – policjanci z Rzeszowa

Dokładnie tydzień temu służby ratownicze stanęły przed nie lada wyzwaniem. Zdarzenie masowe w Gończycach i 31 poszkodowanych, a kilka godzin później dwa kolejne wypadki w różnych częściach powiatu. Jako wsparcie ściągnięto jednostkę z Warszawy, LPR i strażaków pełniących dyżur domowy. W Gończycach pierwsi ruszyli na ratunek policjanci, którzy jechali do Warszawy na wizytę prezydenta Donalda Trumpa. W sumie w akcji ratunkowej uczestniczyło blisko 100 osób.

5 lipca, kilka minut przed godziną 15:00. DK 17 – odcinek przebudowywany w ramach S17 za Gończycami. - Na prostym odcinku drogi asfaltowej, w porze dziennej bez opadów atmosferycznych, 31-letni obywatel Ukrainy, kierując samochodem ciężarowym wraz z naczepą, nie zachowując należytej odległości od poprzedzającego go autobusu, uderzył w jego tył, w chwili gdy autobus zatrzymał się wraz z innymi poprzedzającymi go pojazdami celem ustąpienia przejazdu pojazdom wykonującym prace budowlane w miejscu rozbudowy i budowy S17. W następstwie uderzenia zepchnął wymieniony autobus na poprzedzające go cztery pojazdy osobowe – relacjonuje asp. szt. Marek Kapusta, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.

 

REKLAMA


Pierwsi policjanci z Rzeszowa

Widoczne na zdjęciach wypadku policyjne busy, to Odział Prewencji z KWP w Rzeszowie pod dowództwem mł. insp. Wojciecha Chmaja razem z ich karetką. I to właśnie oni pojawili się pierwsi na miejscu i zaczęli udzielać pomocy osobom poszkodowanym. Jechali do Warszawy na zabezpieczenie wizyty Prezydenta USA w Polsce. Rzeszowska karetka została na miejscu zdarzenia, a funkcjonariusze po przybyciu na miejsce służb, pojechali dalej.

W kilkanaście minut po zdarzeniu na miejscu pojawiają się służby ratunkowe z powiatu garwolińskiego i nie tylko. Do najciężej rannych wezwano dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przyjechały także trzy karetki z Garwolina, i po jednej z Ryk, Kołbieli, Dęblina i Latowicza. - Zespołem, który jako pierwszy dojechał na miejsce zdarzenia była karetka z Gończyc i całym zdarzeniem kierował pan Grzegorz Kruszewski, który według opinii straży, policji oraz dyrektora do spraw lecznictwa poradził sobie świetnie w całej akcji ratowniczej – komentuje Krzysztof Żochowski, dyrektor SP ZOZ w Garwolinie.

Ranni w wypadku trafili do Szpitala Powiatowego w Garwolinie, Puławach i Mińsku Mazowieckim, szpitali specjalistycznych w Warszawie i Lublinie. Po udzieleniu pomocy w szpitalach pozostały trzy osoby.

Ustawili namiot medyczny

Na szczęście w groźnie wyglądającym wypadku większość osób odniosła tylko lekkie obrażenia i pomoc im została udzielona na miejscu. Ratownikom medycznym ramię w ramię pomagali strażacy. - Działania zastępów straży w pierwszej fazie polegały na udzielaniu, wspólnie z zespołami pogotowia ratunkowego, pierwszej pomocy osobom poszkodowanym. Z uwagi na duży rozmiar zdarzenia, na miejsce została zadysponowana sekcja ratownictwa medycznego JRG 8 z Warszawy. Punkt pomocy medycznej zorganizowano w namiocie pneumatycznym, gdzie sukcesywnie zaopatrywano kolejne osoby poszkodowane. Ponadto działania strażaków polegały na odłączeniu dopływu prądu w uszkodzonych pojazdach oraz sorpcji rozlanych płynów eksploatacyjnych – tłumaczy kpt. Tomasz Biernacki, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Garwolinie.

Ruch na trasie został przywrócony dopiero o 22:30. W akcji trwającej blisko osiem godzin uczestniczyło 8 zastępów PSP, czyli 24 ratowników i trzy zastępy OSP (łącznie 18 ratowników). Działaniami ratowniczymi kierował st. kpt. Karol Marcinkowski – dowódca JRG Garwolin, a następnie bryg. Krzysztof Tuszowski – komendant powiatowy PSP w Garwolinie. Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci z Wydziału Kryminalnego, Wydziału Ruchu Drogowego w Garwolinie, z Posterunku Policji w Żelechowie i w Łaskarzewie, naczelnicy WRD i WK, technik kryminalistyki i zastępca komendanta KPP Garwolin. Wsparcia przy kierowaniu ruchem udzielili także policjanci z Ryk.

Prawo serii: dwa kolejne wypadki

To nie był koniec wyzwań dla służb powiatowych tego dnia. Niewiele ponad godzinę po zdarzeniu w Gończycach doszło do wypadku w Garwolinie. - W związku z tym, że cała zmiana służbowa została zadysponowana do zdarzenia w Gończycach, rejon operacyjny zabezpieczały dwa zastępy OSP Garwolin oraz utworzono dodatkowy zastęp z ratowników KP PSP Garwolin, którzy w tym dniu pełnili dyżur domowy – mówi Tomasz Biernacki z PSP w Garwolinie. Na miejscu pojawili się także policjanci z Garwolina i Górzna oraz 3 zespoły pogotowia ratunkowego. Pierwszy na miejscu zdarzenia pojawił się zespół specjalistyczny z Garwolina. Było 4 poszkodowanych z lekkimi obrażeniami – tylko jedna z nich trafiła do garwolińskiego szpitala.

Wieczorem doszło także do kolizji w Wildze. Miejsce zdarzenia zabezpieczali policjanci z posterunku w Wildze. Nikt na szczęście nie potrzebował pomocy lekarskiej, choć jadąca do innego wezwania karetka zatrzymała się, by pomóc uczestnikom zdarzenia.

Gończyce zakwalifikowane jako katastrofa

Zdarzenie z ubiegłego tygodnia na DK 17 wyglądało naprawdę groźnie i mogło skończyć się tragicznie. Wypadek w Gończycach został zakwalifikowany jako katastrofa w ruchu lądowym, co będzie miało duże znaczenie dla kierowcy tira. - Prokurator Rejonowy w Garwolinie postanowieniem z dnia 6 lipca 2017 roku wszczął śledztwo. Zebrany materiał dowodowy dał podstawy do przedstawienia kierowcy, który prowadził ciągnik siodłowy z naczepą zarzutu umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym , która zagrażała życiu wielu osób. Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności w wymiarze od roku do lat 10. W dniu 7 lipca 2017 roku Sąd Rejonowy w Garwolinie uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – informuje Prokuratura Rejonowa w Garwolinie.

jd



tagi: Gończyce  DK17  
Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Komentarze  

 
+2 #3 ?Jan 2017-07-12 22:02
Cytuję Mieszkaniec:
Nie prawda! Pierwsza służbą ratunkową był zespół ratownictwa medycznego z Gonczyc, następnie na wypadek najechała kolumna policyjna...

A jakie ma to znaczenie?
Cytować
 
 
0 #2 BrawoWojtek63 2017-07-12 18:02
Policjanci z Rzeszowa to chłopaki na schwał ! Co prawda nie ma w arytkule nic o policjantach z Garwolina. Jednak oni też są na schwał. I dwie butelki piwa nie zmienią tego obrazu !
A komunistyczni specjaliści od propagandy PRL mają ból:
Skąd w postkomunisyczn ej Polsce tak perfekcyjna , perfidna i wyrachowana propaganda ?
Cytować
 
 
+7 #1 Policja nie była pierwsza!Mieszkaniec 2017-07-12 16:31
Nie prawda! Pierwsza służbą ratunkową był zespół ratownictwa medycznego z Gonczyc, następnie na wypadek najechała kolumna policyjna...
Cytować
 

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy


Kod antysapmowy
Odśwież

Korzystamy z tzw. plików cookies w celach gromadzenia statystyk oglądalności. Ustawienia plików cookies możesz zmienić w konfiguracji przeglądarki. Więcej o polityce prywatności portalu