Matury lepsze, matury gorsze

Tegoroczna zdawalność egzaminów maturalnych w powiecie garwolińskim jest wyższa o średnich krajowych i wojewódzkich. Na 819 uczniów świadectwo otrzymało 685, co daje zdawalność 83,64 proc.

W Polsce tegoroczny egzamin zdało 78,5 proc. przystępujących uczniów, w województwie 80,41 proc. W tym roku w powiecie do matury przystąpiło 819 absolwentów szkół ponadgimnazjalnych prowadzonych przez samorząd powiatowy. Świadectwo maturalne odebrało 685 osób. Zdawalność wyniosła dokładnie 83,64 proc. – To wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem, kiedy zdawalność wyniosła 81,68 proc. – spostrzega starosta powiatu Marek Chciałowski.

Nie wiadomo, czy przedmiotem, który był oblewany najczęściej to matematyka czy przedmioty humanistyczne, bo szkoły dopiero analizują szczegółowe wyniki. Matury w tym roku nie zdało 134 osoby. Nieznana jest liczba uczniów, którym przysługuje prawo do sierpniowej poprawki (niezdany jeden egzamin).

REKLAMA


Można za to ocenić trendy w poszczególnych szkołach. W pięciu na siedem szkół wyniki są lepsze od ubiegłorocznych. Najlepiej w LO poradzili sobie uczniowie z Długiej w Garwolinie (98,21 proc.). Prym w technikach wiodą maturzyści ZSP w Żelechowie (89,13 proc.).

Największy progres, podobnie jak przed rokiem, zanotował ZSP nr 2 w Garwolinie, który poprawił wynik o prawie 8 punktów procentowych. Starosta powiatu ma jednak pewne „ale”. – W tej szkole, co wielokrotnie podkreślałem, jest największa różnica w liczbie osób, które ukończyły szkołę, a tymi, które podchodzą do matury. Tak nie może być. Po części to błąd dyrektora, ale i nauczycieli, którzy powinni zachęcać do podchodzenia do matury – mówi Marek Chciałowski.

Słabiej niż w 2016 roku matury wypadły w ZS nr 1 w Żelechowie, gdzie zdawalność z 86,11 proc. spadła do 82,43 proc. Jako „znacznie gorszy” starosta ocenił rezultat ZS w Miętnem. W podgarwolińskiej placówce zdało 32 z 84 uczniów (38,10 proc.).

Szczegółowe wyniki na wykresach poniżej

Łukasz Korycki



Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Komentarze  

 
+1 #17 O co kaman?Antek 2017-07-06 23:24
Cytuję a:
A Katolik tradycyjnie 100 % i wszyscy piszą na poziomie rozszerzonym.

Ale głupoty prawisz... wszyscy i w każdej szkole piszą na poziomie rozszerzonym. Obowiązkowo przynajmniej jeden przedmiot, najczęściej piszą dwa.
Cytować
 
 
+2 #16 katoleegon 2017-07-04 22:11
OCENY to chyba dla nauczycieli bo jak nauczają taka wiedza u uczniów . W tym katolu to grubymi nićmi szyte te wyniki
Cytować
 
 
-7 #15 ba 2017-07-04 12:32
A Katolik tradycyjnie 100 % i wszyscy piszą na poziomie rozszerzonym.
Cytować
 
 
+8 #14 rodzicedorota 2017-07-04 10:31
Uczniowie już od pierwszej klasy szkoły ponadgimnazjaln ej pracują.Gdzie są rodzice i co oni na to. Nie chodzą do szkoły , nie prowadzą zeszytów, nie uzupełniają materiału na którym nie byli, i w ostatnim tygodniu nauki chcą zaliczyć rok szkolny.Wtedy również rodzice pojawiają się w szkole i tłumaczą różne zmyślone historie. Tak rodzice zainteresowani są swoimi dziećmi, ich nauką.
Cytować
 
 
0 #13 kto odpowiadaAntek 2017-07-03 22:48
W Miętnem dyrektor jest zatrudniony jako menadżer i nie odpowiada za dydaktykę. Odpowiada za to jego zastępca d/s pedagogicznych. Ciekawe czy znajdzie to odzwierciedleni e w konkursie?
Cytować
 
 
+3 #12 ReObiektywnie 2017-07-03 16:52
Cytuję Rodzic1:
Cytuję rodzic:
Nauczyciel ma NAUCZYC, jezeli tego nie potrafi to zamiast zamiatarek ulic powinni brac miotły i do roboty. Przeciez my im płacimy za prace a nie za bycie w szkołach (pare godzin)

Zapytaj się czy uczeń che się nauczyć? Jak idzie do szkoły, bo tam się nie trzeba uczyć, to co można wymagać od nauczyciela. A RODZIC to sprawdził pracę domową? Czy w ogóle prowadzi zeszyt, czy notatki z lekcji/ Do miotły to takich uczniów
porażką jedną wiellą jest zarówno to jal uczą nauczyciele, jal również to jak wychowują rodzice
Generalnie jest źle. Tym bardziej, że z jednej i z drugiej strony naucza się, że w życiu najważniejsze są jedynie pieniądze i taki tego jest wymierny skutek. Nauczyciele chwytają dzieci na korki, a rodzice doją inne osoby. W efekcie uczą tak by nie nauczyć i zniechęcić do nauki. Rodzkce nie lepsi. Jeśli kasa jest na pierwszym miejscu wszystko jest do d..py.
Cytować
 
 
+10 #11 UczeńRodzic1 2017-07-03 12:20
Cytuję rodzic:
Nauczyciel ma NAUCZYC, jezeli tego nie potrafi to zamiast zamiatarek ulic powinni brac miotły i do roboty. Przeciez my im płacimy za prace a nie za bycie w szkołach (pare godzin)

Zapytaj się czy uczeń che się nauczyć? Jak idzie do szkoły, bo tam się nie trzeba uczyć, to co można wymagać od nauczyciela. A RODZIC to sprawdził pracę domową? Czy w ogóle prowadzi zeszyt, czy notatki z lekcji/ Do miotły to takich uczniów
Cytować
 
 
-10 #10 do miotłyrodzic 2017-07-03 09:48
Nauczyciel ma NAUCZYC, jezeli tego nie potrafi to zamiast zamiatarek ulic powinni brac miotły i do roboty. Przeciez my im płacimy za prace a nie za bycie w szkołach (pare godzin)
Cytować
 
 
-2 #9 GratulacjeLenek 2017-07-02 19:36
Gratulacje dla LO Garwolin i LO Sobolew!!!!!!!
Cytować
 
 
+7 #8 SmerfRolnik 2017-07-02 13:21
Cytuję Mariusz:
Porażka szkoły ZS w Miętnem i jej dyrektora. Wymiana konieczna.

W ZSP Nr 2 50 procent uczniów przystąpilo do matury. Jakby przystąpili wszyscy to by była jeszcze mniejsza zdawalnosć niż w osławionym Miętnym. A może by ten ZS w Miętnym zamknął, to by statyk nie psuli.
Cytować
 
 
+1 #7 maturaAbsolwent 2017-07-01 21:41
Przecież wszyscy wiedzą, że dla dyrektorów liczą się statystyki, więc ważne są dla nich przedmioty z podstawowej matury, a nie rozszerzonej, które liczą się na studia i których nie da się nie zdać. Nauczanie przedmiotów rozszerzonych to dno.
Cytować
 
 
+3 #6 Stracony czasMariusz 2017-07-01 16:43
Porażka szkoły ZS w Miętnem i jej dyrektora. Wymiana konieczna.
Cytować
 
 
+8 #5 Re:Czerwona chołota 2017-07-01 13:53
Cytuję Mateusz:
Nauczyciele pracują już długi czas i widzą kto ma szansę na zdanie matury. Ci którzy takiej nie mają nie powinni do niej podchodzić i psuć statystyk na które patrzą gimnazjaliści wybierając szkołę ponadgimnazjaln a. Dopuszczenie do matury wszystkich sprawiło by że poZiom w tej szkole by spadał podczas gdy ten rośnie ponieważ dzięki dobrym statystykom placówkę tę wybierają coraz lepsi uczniowie.
weź się walnij trzy razy w tę pustą głowę. Statystycznie wyjdzie może dobra średnia, ale korzyści pewnie zadnych to nie przyniesie. Najchętniej można byłoby usunąć takiego delikwenta jak ty by nie przeszkadzał w statystykach. Co za durnota!
Cytować
 
 
+6 #4 wynikinauczyciel 2017-07-01 11:31
Poziom zdawalności matury jest odwrotnie proporcjonalny do ilości pieniędzy ładowanych w szkołę.
Cytować
 
 
+7 #3 MetneBatman 2017-07-01 10:24
Ciekawe co pan starosta powie o wyniku swojej ulubionej szkoły w metnym?
Cytować
 

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy


Kod antysapmowy
Odśwież

Korzystamy z tzw. plików cookies w celach gromadzenia statystyk oglądalności. Ustawienia plików cookies możesz zmienić w konfiguracji przeglądarki. Więcej o polityce prywatności portalu