Kenijczyk zwycięzcą biegu w upale

Allan Masai Ndiwa wygrał III edycję biegu „Avon Kontra przemoc – biegnij w Garwolinie”. Kenijczykowi po poprawienia rekordu trasy zabrakło pół minuty. Najlepszą kobietą została Rasa Drazdauskaite z Litwy. Tuż za podium uplasował się najlepszy z mieszkańców powiatu Marcin Gałązka.

Dzisiejszy bieg nie był łatwy dla blisko 1000 biegaczy, którzy stanęli na starcie przy moście na rzece Wilga. Bezchmurne niebo i ponad 30 stopniowa temperatura dała się we znaki nawet najlepszym. - Wyścig nie był dla mnie łatwy, ponieważ dzisiejsza pogoda jest bardzo gorąca. Nie można było pobić rekordu – komentował na mecie zwycięzca Allan Masai Ndiwa (Unipes Team Wałbrzych). Kenijczyk 10 kilometrów przebiegł w czasie 30 minut i 39 sekund.

 

REKLAMA


Czarnoskóry biegacz, który zapowiedział, że wróci za rok do Garwolina, od początku biegu narzucił mocne tempo. Jedynie przez niespełna 3 km kroku dotrzymywał mu Sergiej Fiskowicz z Ukrainy, który do triumfatora stracił blisko 2 minuty.

Szósta na metę wpadła najlepsza kobieta – Litwinka Rasa Drazdauskaite (34:38). Olimpijka z Londynu wróciła niedawno z obozu wysokogórskiego we Włoszech. Start w Garwolinie traktowała jako dobre przetarcie przed lipcowymi igrzyskami. - Uważam, że jestem silniejsza po tym biegu na trasie do Londynu, gdzie pobiegnę w maratonie – przyznała w rozmowie z nami. Najlepsza kobieta w garwolińskim biegu podkreśla dobrą organizację imprezy. - Bardzo mi się podobało tutaj. Przed biegiem była przyjazna atmosfera – mówi, dodając że największym rywalem na ciekawej trasie była pogoda.

Tuż za podium uplasował się Marcin Gałązka (Wilga Garwolin). - Miało być złamane 32 minuty, ale przy tej pogodzie biegłem, żeby w powiecie zdobyć dobrą pozycję. Ta pogoda nie była dzisiaj do bicia rekordów życiowych. Dobrze, że straż pożarna chłodziła kurtynami zawodników – powiedział najlepszy zawodnik z powiatu garwolińskiego. Dla podopiecznego Stanisława Buszty był to drugi kolejny start, gdzie zajął czwarte miejsce. - Żebym w Garwolinie był na podium to chyba musi padać deszcz – dodaje z uśmiechem.

Najlepszą mieszkanką powiatu garwolińskiego została Justyna Kalińska, która dobiegła na metę z czasem 49:05. Tuż po głównym biegu, który wiódł najpierw ulicami miasta, a później byłą trasą krajową nr 17 do ronda w Mierzączce, wystartował bieg rodzinny. Na trasie 2 km licznie pojawiły się rodziny z dziećmi. Biegaczom dopingowali mieszkańcy powiatu, a nawet zespoły ludowe, grupy rockowe. Nowością był bieg dla panien młodych, który wygrała Agnieszka Ciołek z Wolbórza. Zwyciężczyni w nagrodę otrzymała poślubny pobyt w luksusowym apartamencie w Zakopanem.

Zwycięzca głównego biegu otrzymał m.in. czek na 1500 zł. Łącznie do obu biegów zgłosiło się ponad 1100 zawodników. Bieg obsługiwało ponad 70 wolontariuszy. Z krajowych biegaczy najliczniej reprezentowany był powiat garwoliński, Warszawa, Siedlce. 10 km przebiegli także zawodnicy z Kenii, Ukrainy, Mołdawii, Włoch, a nawet Wenezueli. Do mety dobiegł także burmistrz Garwolina Taduesz Mikulski - 459. miejsce z czasem 01:00:08.

Najlepsze wyniki
Bieg główny – 10 km

Open

1. Allan Masai Ndiwa (Kenia) - Unipes Team Wałbrzych – 30:39

2. Sergiej Fiskowicz (Ukraina) – LKS Brudnik – 32:44

3. Kamil Poczwardowski (Szczutowo) – Sporting Międzyzdroje – 33:29

Kobiety

1. Rasa Drazdauskaite (Litwa) - 34:38

2. Lilia Fiskowicz (Mołdawia) – 34:50

3. Susy Chebet Chemaimak (Kenia) - Unipes Team Wałbrzych – 35:23

Powiat garwoliński (w nawiasie miejsce w kategorii open)

Mężczyźni

1. Marcin Gąłązka (Rębków) – Wilga Garwolin – 33:45 (4)

2. Robert Głowala (Garwolin) – Wilga Garwolin – 34:55 (7)

3. Robert Świecak (Zwola Poduchowna) – Harpagan Zwola – 36:28 (11)

Kobiety

1. Justyna Kalińska (Garwolin) – Avon – 48:39 (177)

2. Sylwia Głowala (Garwolin) – Wilga Garwolin – 49:05 (192)

3. Emilia Mazek (Garwolin) – 49:23 (204)

Bieg towarzyszący – 2 km

Open

1. Sylwester Kuśmierz (Tomaszów Lubelski) – Byledobiec Anin – 05:33

2. Krzysztof Wasiewicz (Piaseczno) – Kondycja – 05:38

3. Dominik Szostak (Rębków) – 05:44

Kobiety

1. Małgorzata Święcicka (Otwock) – 07:30

2. Dorota Jendrych (Świdnik) – 08:15

3. Halina Piwko (Warszawa) – 08:30

Komplet wyników znajdziesz tutaj.

łk

fot. jd/łk

Przygotowania do biegu

Bieg główny – 10 km - trasa

Bieg główny - start/meta

Bieg rodzinny

Dekoracja zwycięzców




tagi: bieg avon  akp  
Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Komentarze  

 
-1 #5 Bieg Avonwolontariusz 2012-06-26 16:14
Cytuję beata:
podczas biegu było sporo osob ktore zle sie poczuły. było bardzo moło karetek na trasie. Jak dla mnie to chyba najgorszy przypadek to był koło szpitala w Sulbinach, jednemu z uczestników była potrzebna pomoc ale karetki nie było wiedz przybiegł strażak który jak widziałam udzielił mu bardzo dobrej pomocy, widac było ze wie jak to sie robi pozniej była niecodzienna sytuacja ale poradził sobie znakomicie. Duże brawa dla niego i reszty osob ktore pomagały. na drugi rok wiecej karetek na trasie. bo do tego zdarzenia przyjechała po 15 minutach


Masz w zupełności racje jako Wolontariusz danego biegu byłem tam też w tym miejscu i wszystko widziałem dokładnie. Służby medyczne w tym miejscu zawiodły maksymalnie. Człowiek o mało życia nie skończył a do szpitala jest kilka kroków.
Sam osobiście pobiegłem z panią strażak do szpitala w celu poproszenia o szybką interwencję lekarską ale gdy już przybyłem tam karetka sie zjawiła na miejscu gdzie był pacjent.
Szkoda ze media nie wiem czy sie boją czy nie chą pisać o takich przypadkach, ale wiem jedno o takich zdarzeniach trzeba pisać aby w kolejnych imprezach wycigać wnioski.
Cytować
 
 
+6 #4 DZIĘKI STRAŻACYJAKUB 2012-06-18 20:19
Ja też byłem świadkiem chyba to przy ul. Wiejskiej jak jeden z uczestników zasłabł i zaraz pojawili się strażacy z torbą medyczną i udzielali pomocy. Brawo dla strażaków za pomoc naszemu pogotowiu, które miało ręce pełne roboty.
Cytować
 
 
+3 #3 brawobeata 2012-06-18 09:24
podczas biegu było sporo osob ktore zle sie poczuły. było bardzo moło karetek na trasie. Jak dla mnie to chyba najgorszy przypadek to był koło szpitala w Sulbinach, jednemu z uczestników była potrzebna pomoc ale karetki nie było wiedz przybiegł strażak który jak widziałam udzielił mu bardzo dobrej pomocy, widac było ze wie jak to sie robi pozniej była niecodzienna sytuacja ale poradził sobie znakomicie. Duże brawa dla niego i reszty osob ktore pomagały. na drugi rok wiecej karetek na trasie. bo do tego zdarzenia przyjechała po 15 minutach
Cytować
 
 
+7 #2 brawo!gajowy marucha 2012-06-18 07:39
pogratulowac uczestnikom i organizatorom
Cytować
 
 
+10 #1 !!!!kibic 2012-06-17 19:59
GRAAAAAAAAAAAAA AAAAAAAAAAAAAAA AATULACJE MARCIN! JESTEŚ ŚWIETNY!
Cytować
 

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy


Kod antysapmowy
Odśwież

Korzystamy z tzw. plików cookies w celach gromadzenia statystyk oglądalności. Ustawienia plików cookies możesz zmienić w konfiguracji przeglądarki. Więcej o polityce prywatności portalu