Pół roku pozbawienia wolności za znęcanie się nad psami

Opublikowano: 23 październik 2017, 07:09 Kategoria Aktualności
wilgasądwyrokpsy

Na pół roku pozbawienia wolności, w zawieszeniu na dwa lata skazał Sąd Rejonowy w Garwolinie Kazimierza R. Mieszkaniec Osiecka znęcał się nad sześcioma psami. Czworonogi czekają teraz na nowy dom.

Sprawa ma początek w październiku 2015 roku. Wtedy pracownicy Pogotowia dla Zwierząt interweniowali w Osiecku. Na terenie jednego z gospodarstw zastali zatrważający widok. Pięć psów i szczeniak były zagłodzone, odwodnione. Na skórze widoczne były ślady po wrośniętych łańcuchach.

 

„Psy uwiązane były na posesji w centrum wsi do wozów konnych, budynków gospodarczych bez bud. To były szkielety obciągnięte skórą. Lekarze weterynarii, którzy przyjmowali zwierzęta w gabinetach weterynaryjnych musieli ciąć łańcuchy przecinakami do metalu. Potem psy znieczulono. Gdy narkoza zaczęła działać rozcinano skórę na szyi zwierząt, by wydobyć pozostałe części łańcucha, które porosła skóra. To był przerażający widok. Takiego cierpienia psów dawno nie widzieliśmy.” – relacjonuje Pogotowie dla Zwierząt.

W piątek garwoliński sąd wydał w tej sprawie wyrok. Pogotowie dla Zwierząt informuje, że temida skazała Kazimierza R. na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, zakaz posiadania zwierząt na pięć lat, grzywnę w kwocie czterech tysięcy złotych oraz dozór kuratora. Orzeczono także przepadek psów.

„Teraz będziemy mogli poszukać tym psom domu. Są pod naszą opieką od dwóch lat. Wiele przeszły i powinny znaleźć nowy dom. Stąd apelujemy do ludzi o pomoc dla nich i ich adopcję” – czytamy na profilu pogotowia.  Informację można uzyskać pod numerem telefonu 535 253 002 bądź mailowo: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

Co dalej z Miśkiem?

Pogotowie dla Zwierząt wczoraj poinformowało o losach Miśka. Psa odebrano od właściciela w Wildze. „Dzięki Państwa zaangażowaniu i pomocy dla „Miśka” uzbieraliśmy nie tylko na zabieg, ale i na długą rehabilitację, która go czekała, ściągano jego skórę, planowany był jej przeszczep z innego miejsca. Wszystko to udało się. Bardzo dużo pracy jaką włożyli lekarze we tego psa zaowocowało poprawą jego stanu zdrowia. Koszty całej opieki weterynaryjnej do tej pory wniosły prawie 5 tys. zł. ale na to środki były z Państwa wpłat na konto. Pozostało nam jeszcze ok. 2,5 tysiąca złotych, które będą przeznaczone dla Miśka na dalszą opiekę i jego pobyt w domu tymczasowym” – czytamy.

Wracający do pełni sił Misiek czeka teraz na nowy dom.

łk za Pogotowie dla Zwierząt

Komentarze  

+1 #1 wyrokkonio 2017-10-23 20:14
Aż dwa lata trzeba było czekać na wyrok w tak prostej sprawie ale dobrze że sędzia nie uległ presji lewactwa z psich fundacji i wydał sprawiedliwy wyrok chociaż to dopiero pierwsza instancja i mogą się odwoływać. Wsadzanie tego człowieka do więzienia było by zemstą a nie sprawiedliwości ą. On bardziej potrzebuje pomocy niż te psy które należało uśpić a nie trzymać je w schronisku nie wiadomo po co.
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Ta strona używa tzw. cookies. Ustawienia możesz zmienić w preferencjach przeglądarki.