Tłumy żegnały Adama Moczulskiego

Opublikowano: 30 wrzesień 2017, 14:30 Kategoria Aktualności
adam moczulskigołębiepogrzebkolegiatacmentarz

Rodzina, przyjaciele, znajomi pożegnali dzisiaj 39-letniego Adama Moczulskiego. – Adaś strasznie lubił ludzi – mówił brat zmarłego Roman.

Mieszkaniec Garwolina, pochodzący z Sokołowa Podlaskiego, zmarł nagle 26 września. Tak szybko jak odszedł na pewno nie znikną wspomnienia setek osób, które uczestniczyły dzisiaj w jego ostatniej drodze w kolegiacie. – Widzisz Adam, zobacz, ile nas tu dzisiaj jest, ale na to trzeba sobie zasłużyć – rozpoczął kazanie ks. Włodzimierz Tendorf, proboszcz parafii Parysów. - Dziękujemy ci za każdą fryzurę, za każdego gołębia, a przede wszystkim za dar rodziny, dla której byłeś gotowy zrobić wszystko – dodał.

Zawsze pogodny, uśmiechnięty, otwarty, przyjacielski – te słowa najczęściej padały w słowach pożegnań. – Wierzę głęboko, że będziesz oglądał nasze mecze z najlepszego sektora, sektora niebo – podkreślał znajomy zmarłego Łukasz Kwiatkowski, nawiązując do wielkiej pasji Adama – piłki nożnej i kibicowania m.in. Orłowi Parysów.

Adam Moczulski potrafił zjednywać sobie znajomych. W Garwolinie był znany ze swoich pasji. Za namową mamy poszedł do szkoły fryzjerskiej. W jego zakładzie przy Senatorskiej było wesoło, a kilka minut strzyżenia zawsze stawało się okazją do rozmowy na wiele tematów. – W drodze do szpitala zdążył przywitać się z chłopakami z zakładu. Jak się później okazało, to było pożegnanie – opowiadał brat zmarłego Roman.

Kolejną pasją, nie sposób określić, czy ważniejszą, były gołębie. Od 2010 roku Adam Moczulski był współorganizatorem Wystawy Gołębi Rasowych. Jako jeden z nielicznych osób w Polsce posiadał uprawnienia sędziego międzynarodowego. – Widział w gołębiach ich piękno – mówił Zbigniew Rajski, wiceprezes Polskiego Związku Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza. - Doglądaj, z tamtej strony, tych symboli Ducha Świętego, które tak uwielbiałeś – dodał.

39-latek zawsze ponad fryzjerstwo i gołębie stawiał rodzinę. Jak zawsze podkreślał, niedziela była dla niego dniem tylko dla żony Jolanty oraz córek Zofii, Oliwii, Alicji.

Adam Moczulski spoczął w grobie na garwolińskim cmentarzu.

Łukasz Korycki

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Ta strona używa tzw. cookies. Ustawienia możesz zmienić w preferencjach przeglądarki.