Audyt zlecony przez miasto zewnętrznej firmie nie pozostawił złudzeń. System funkcjonuje prawidłowo, ale przy zachowaniu obecnych stawek nigdy się nie zbilansuje. Radni pracują nad rozwiązaniem problemu. Na razie szykują się nowe koszty dla przedsiębiorców, którzy do tej pory nie płacili za wywóz śmieci segregowanych.

Sprawą śmieci zajmowali się radni na wczorajszym połączonym posiedzeniu dwóch komisji: budżetu i rozwoju gospodarczego oraz spraw komunalnych i porządku publicznego. Miasto dopłaca rocznie do wywozu śmieci około 700 tys. zł. W tym roku samorząd dołożył już 414 tys. zł. Według audytorów stawki za wywóz śmieci w Garwolinie od początku funkcjonowania systemu były zbyt niskie. Aby system się bilansował trzeba wprowadzić podwyżki - 12 zł (przy prowadzonej segregacji) lub 24 zł (przy braku segregacji) od lipca albo odpowiednio 13 zł i 26 zł od stycznia przyszłego roku. To propozycje audytorów.

- Moim zdaniem stawka za odpady segregowane powinna wynosić 9 zł – mówił na wczorajszej komisji burmistrz Garwolina Tadeusz Mikulski. Stawka za odpady zmieszane miałaby wynosić 22 zł. To jednak na razie tylko wstępne propozycje. Radni przyglądali się wczoraj szczególnie sprawie odbioru śmieci od przedsiębiorców. Firmy płacą za rzeczywiście wywiezione pojemniki, ale tylko z odpadami zmieszanymi. Za pojemniki z odpadami segregowanymi przedsiębiorca nie płaci, a miasto tak – prawie 400 zł za tonę. Urząd ma przygotować propozycję nowych stawek dla przedsiębiorców za wywóz śmieci segregowanych. Jak przekonywała skarbnik miasta Katarzyna Nozdryn-Płotnicka, stawki powinny być dużo niższe od tych za wywóz pojemników z odpadami zmieszanymi, ale ich wprowadzenie jest konieczne, bo pozwoli zmniejszyć deficyt.

Podczas dyskusji pojawił się pomysł wyłączenia firm z systemu odbioru odpadów. Takie rozwiązanie proponował radny Zbigniew Winek jako sposób na zmniejszenie finansowej dziury. Zdaniem skarbnik miasta skutek byłby jednak odwrotny. - Zgadzam się, że ludzie biorą śmieci z firmy i wyrzucają w domu, ale gdybyśmy wyłączyli przedsiębiorców z systemu to ten proceder będzie jeszcze większy – podkreślała Katarzyna Nozdryn-Płotnicka.

Problemów i absurdów w śmieciowym systemie jest sporo. Niektóre właściwie nie do rozwiązania. Opłaty od przedsiębiorców są pobierane w zależności od wielkości pojemnika mierzonej w litrach, a miasto płaci firmie odbierającej odpady za kilogram. Samorząd nie może w ten sposób naliczać opłat firmom, bo takiego rozwiązania nie ma w ustawie. Tymczasem jeden pojemnik może ważyć 100 kg, a drugi tej samej pojemności 50 kg.

W najbliższym czasie urząd ma przygotować propozycję nowych stawek dla przedsiębiorców. Dopiero później urzędnicy i radni zajmą się stawkami dla mieszkańców. Od 1 lipca obowiązkiem mieszkańców prowadzących selektywną zbiórkę odpadów będzie też oddzielenie śmieci biodegradowalnych. Do końca czerwca należy złożyć odpowiednią deklarację w urzędzie miasta i zakupić pojemnik.

jd

 

 

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Ta strona używa tzw. cookies. Ustawienia możesz zmienić w preferencjach przeglądarki.