Kinga dała szansę na życie

Opublikowano: 13 czerwiec 2017, 09:40 Kategoria Aktualności
DKMSSzymon

Podczas akcji zorganizowanej 18 grudnia 2016 r. w Rudzie Talubskiej, Górznie i Garwolinie dla Szymonka i innych pacjentów, zarejestrowało się 920 potencjalnych dawców komórek macierzystych. Wśród nich Kinga Wawer, która właśnie stała się dawcą dla małej dziewczynki z Rosji. To już druga osoba z Garwolina, która w ostatnich latach dała komuś szansę na życie.

Szukanie Dawcy dla potrzebującego przeszczepienia pacjenta jest jak szukanie igły w stogu siana. Prawdopodobieństwo sukcesu w najlepszym wypadku wynosi 1: 20 000. Bywają też sytuacje, kiedy pacjent ma tak nietypowy układ antygenów HLA, że znalezienie jego bliźniaka genetycznego jest praktycznie niemożliwe - prawdopodobieństwo spada do 1: kilku milionów. Chcąc pomóc Szymonkowi, rodzina, przyjaciele i znajomi zorganizowali akcję rejestracji potencjalnych dawców szpiku w Rudzie Talubskiej, Garwolinie i Górznie pod hasłem „Pomóż Szymonkowi i Innym”. Wszyscy, którym los Szymonka nie jest obojętny przyszli zarejestrować się, jako potencjalni dawcy. Zgłosiło się wielu mieszkańców Garwolina i okolic, którzy wierzą, że każdy zarejestrowany to szansa dla kogoś potrzebującego przeszczepienia. Już po sześciu miesiącach od akcji okazało się, że na tej akcji, spośród 920 zarejestrowanych jedna osoba okazała się zgodna genetycznie.

- Kiedy dowiedziałam się, ze jest rejestracja w Urzędzie Gminy, pomyślałam, a może mi się uda. Ale rejestrując się, myślałam, że odezwa się do mnie za 10-15 lat, albo w ogóle. Kiedy zadzwonił do mnie telefon, byłam w drodze na uczelnię, nie wiedziałam nawet kto do mnie dzwoni, ale kiedy okazało się, ze to DKMS i że mam z kimś zgodność, to poprawie się popłakałam ze szczęścia, to niesamowite przeżycie – mówi Kinga Wawer z Garwolina, której komórki macierzyste trafiły do małe dziewczynki z Rosji.

Proces pobierania komórek trwał 5 godzin. Przez ten czas Kinga siedziała w fotelu podpięta do separatora. Jak podkreśla te 5 godzin jej życia to szansa na całe życie dla tej małej pacjentki. - Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam pomóc. Zrobiłabym to jeszcze raz, bez zmiany decyzji. Nie pomyślałam nawet przez chwilę, aby się wycofać – dodaje Kinga.

Szymon, dla którego zorganizowano grudniową akcję także znalazł swojego genetycznego bliźniaka. Jest po przeszczepie, ale wciąż walczy o powrót do zdrowia.

Zarejestruj się! Cały czas możemy zarejestrować się jako potencjalny dawca poprzez zamówienie pakietu ze strony internetowej www.dkms.pl.

mat.pras./oprac. jd

fot. arch. prywatne Kingi Wawer/DKMS

 

 

 

Komentarze  

+7 #1 Gratki!Mieszkanka 2017-06-13 22:37
Szczęściara! :-) Pięknie!!! Oby więcej takich dzielnych osób! Też jestem w DKMS :-)
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Ta strona używa tzw. cookies. Ustawienia możesz zmienić w preferencjach przeglądarki.