Po raz kolejny mieszkańcy powiatu garwolińskiego udowodnili, że potrafią bezinteresownie pomagać. Aktualny bilans festynu charytatywnego dla Zuzi i Bartka, który odbył się w Borowiu, to 36 tys. zł. A to jeszcze nie koniec!

Pięcioletnia Zuzia od trzech lat walczy z nieoperacyjnym guzem mózgu. Po licznych chemiach nowotwór nie powiększa się, ale nie ma pewności czy tak będzie nadal. 10-letni Bartek jest dzieckiem autystycznym. Każde zajęcia rehabilitacyjne przyczyniają się do poprawy jego stanu zdrowia. Oboje to mieszkańcy gminy Borowie. Imiona obojga co chwilę padały z głośników podczas niedzielnego festynu charytatywnego w stolicy gminy.

Ciężar organizacji imprezy wziął miejscowy samorząd. – Nie spodziewaliśmy się takiego odzewu ze strony ludzi dobrej woli. Im bliżej imprezy, tym coraz więcej otrzymywaliśmy wsparcia i fantów na loterię – przyznaje w rozmowie z nami wójt gminy Borowie Wiesław Gąska.

Niedzielne pomaganie przyciągnęło do Borowia kilkaset osób. Sprzyjała pogoda, więc festyn można było uznać za prawdziwą majówkę. Na scenie wystąpiły zespoły ludowe z Lalin, Iwowego, Chromina, Brzuzy, kapela „Bocianisko” oraz zespoły Efekt, Sztos Band. Gwiazdą popołudnia był zespół Jarzębina, znany z przeboju Euro 2012 „Koko euro spoko”.

Lokalne koła gospodyń serwowały regionalne przysmaki – bigos, flaki, pierogi i domowe ciasta. Słodkościami częstowali także uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Garwolinie. Mięsiwo z grilla podawali strażacy miejscowej jednostki OSP. Do Borowia przyjechali także policjanci i strażacy z garwolińskich komend. Druhowie z Chromina prezentowali zabytkowy wóz strażacki. W niedzielne popołudnie próżno było przejechać ulicą Bankową, zastawioną motocyklami różnych marek i roczników. To efekt zaproszenia wystosowanego do kolegów przez Klub Motocyklowy Jastrabye Borowie. Dla najmłodszych czekały „dmuchańce”, symulator rodeo, małpi gaj, basen z piłeczkami, a nawet fotobudka.

Majową zabawę przerywano kolejnymi odsłonami licytacji gadżetów przekazanych organizatorom. Najcenniejszymi fantami były te sportowe. Zegarek Legii Warszawa został sprzedany za 3 tys. zł. Koszulka stołecznego zespołu z podpisami zawodników znalazła właściciela za 2,3 tys. zł, a rękawice bokserskie Marcina Różalskiego za 1,6 tys. zł.

Aktualny bilans festynu to 36 tys. zł. – Kwota będzie na pewno większa, bo przedmioty, których nie udało się zlicytować podczas imprezy, będą poddane aukcji internetowej – wyjaśnia dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Borowiu Katarzyna Iwaniec.

Łukasz Korycki

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Ta strona używa tzw. cookies. Ustawienia możesz zmienić w preferencjach przeglądarki.