Trąbki: Zamieszanie z zawracaniem autobusów

Opublikowano: 27 kwiecień 2017, 07:00 Kategoria Aktualności
pilawatrąbki

„Strach wypuścić dziecko przed blok” – pisze do naszej redakcji rozżalony mieszkaniec Trąbek (gm. Pilawa). Po zamknięciu fragmentu ul. Czarna Droga, autobusy PKS zawracają w kierunku ul. Osadniczej przez teren miejscowego osiedla mieszkaniowego.

W ubiegłym tygodniu ruszyły prace przy remoncie wiaduktu kolejowego w Trąbkach. Roboty wymusiły zamknięcie ul. Czarna Droga, wzdłuż torowiska. Trąbki z drogą krajową nr 17 połączone są jedynie przez skrzyżowanie w Lipówkach. I tak będzie do końca 2018 roku.

Zmienione drogowe porządki dały początek nowemu problemowi komunikacyjnemu. Jak informuje nas jeden z mieszkańców Trąbek, autobusy PKS, po wjechaniu w ul. Czarna Droga, muszą zawrócić w kierunku Osadniczej, aby ruszyć w dalszą trasę. – Autobusy przejeżdżają tuż pod oknami. Strach wypuścić dziecko przed blok – żali się nasz czytelnik.

- Zasadniczo to nie nasz problem, którędy mamy jeździć i gdzie się zatrzymywać. Leży to w obowiązku samorządu – wyjaśnia prezes PKS w Garwolinie Stefan Gora. Jak dodaje, problem z Trąbkach jest mu znany. – Kierowcy muszą jakoś nawrócić w kierunku skrzyżowania w Lipówkach. Odbywa się to częściowo przez teren osiedla – dodaje. Z dalszej rozmowy wynika, że były prowadzone rozmowy z samorządem Pilawy, aby przystanek spod szkoły przenieść na teren parkingu pobliskiego kościoła.

O sprawie wie już miejscowa policja. - Możemy stwierdzić jedynie, że na chwilę obecną nie doszło do złamania prawa i nie prowadzimy postępowania w tej sprawie – informuje asp. sztab. Marek Kapusta, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.

Od burmistrz Pilawy dowiadujemy się, że sprawa jest dynamiczna. – Zdajemy sobie sprawę z tego problemu. Naszym rozwiązaniem będzie wydzierżawienie działki za osiedlem mieszkaniowym w Trąbkach, w kierunku torów, gdzie utworzymy pętlę autobusową. Wymaga to uzgodnień z właścicielką tego terenu, ale myślę, że jesteśmy na dobrej drodze do porozumienia – przyznaje w rozmowie z nami Albina Łubian. – Będziemy musieli na własny koszt utwardzić ten teren, ale rozwiąże to problem mieszkańców – podkreśla.

Łukasz Korycki

fot. czytelnik

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Ta strona używa tzw. cookies. Ustawienia możesz zmienić w preferencjach przeglądarki.