Stodzew: Właścicielowi odebrano 105 zwierząt

Opublikowano: 10 kwiecień 2017, 14:25 Kategoria Aktualności
Stodzewzwierzęta

73 psy, 29 krów i 5 kotów odebrano właścicielowi gospodarstwa w miejscowości Stodzew. Były chore, zagłodzone, przywiązane do maszyn rolniczych. Po interwencji stowarzyszenia „Pogotowie dla zwierząt” oraz policji zwierzęta trafiły pod opiekę weterynarzy, a właściciel został zatrzymany przez policję.

O tym, w jakich warunkach żyją zwierzęta w jednej z wsi pod Garwolinem poinformowano stowarzyszenie „Pogotowie dla zwierząt” poprzez telefon interwencyjny. - Anonimowy rozmówca opowiedział o gospodarstwie, gdzie malutkie psy żyją zagłodzone przywiązane do koryt dla krów w oborze, koty trzymane są na linkach na balkonie, a psy w kojcu żyją z ranami otwartymi kończyn. Trudno było nam uwierzyć w tę opowieść. Niestety to prawda. Na miejscu zastaliśmy warunki jeszcze gorsze niż te opisane – relacjonują pracownicy „Pogotowia dla zwierząt”.

Interwencja trwała 2 dni. Brali w niej także udział garwolińscy policjanci. - Policjanci uczestniczyli we wstępnych czynnościach przeprowadzanych przez stowarzyszenie, gdzie 53-letni mężczyzna, znęcał się nad psami w ilości nie mniejszej niż 60 sztuk różnych ras oraz bydłem w ilości nie mniejszej niż 20 krów, poprzez zaniechanie nad nimi właściwej opieki. Zwierzęta zostały zabezpieczone przez pracowników stowarzyszenia. W trakcie przeprowadzania interwencji, właściciel gospodarstwa utrudniał wykonywanie czynności i użył siły w stosunku do interweniujących policjantów. Sprawca interwencji został zatrzymany do wyjaśnienia. Postępowanie prowadzą policjanci z KPP Garwolin – informuje asp. szt. Marek Kapusta, rzecznik Komedy Powiatowej Policji w Garwolinie.

Z relacji pracowników stowarzyszenia wynika, że zwierzęta żyły w fatalnych warunkach – bez dostępu do wody i dachu nad głową przez wszystkie pory roku, z wrośniętymi sznurkami w szyję. - W kojcu przy stodole siedział owczarek collie z oskalpowaną częściowo łapą. Kości paliczków były na wierzchu od kilku tygodni. Pies bardzo cierpiał. Widok straszny. Natychmiast udzielono mu pomocy weterynaryjnej. W budynku gospodarczym przebywało kilkadziesiąt psów. Były to pinczery, szpice, shih tzu oraz owczarki collie. Przywiązane do desek, drzwi, koryt do karmienia krów - nie miały dostępu do wody. Siedziały ukryte w oponach od traktora. Widoki były przerażające. Zwierzęta były wylęknione, miały choroby skóry. Na zewnątrz przy maszynach rolniczych oraz przy innych budynkach gospodarczych, w tym w domu, przebywały pozostałe psy – opisuje „Pogotowie dla zwierząt”.

W sumie udało się uratować 105 zwierząt - 73 psy, 29 krów i 5 kotów. Na miejscu zostały przebadane przez lekarza weterynarii oraz psychologa zwierząt, który stan ich zdrowia ocenił na bardzo zły. Większość z nich wymaga natychmiastowego leczenia, kroplówek, leków i zabiegów ratujących zdrowie, których koszt to nawet kilka tysięcy złotych. Część psów trafiła do domów tymczasowych.

„Pogotowie dla zwierząt” prosi o wpłaty na leczenie zwierząt i pokrycie kosztów interwencji. Dane do przelewu: Pogotowie dla Zwierząt PL. Pocztowy 4/6, 64-980 Trzcianka 87 1020 3844 0000 1702 0048 1093 Paypal: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. YetiPay: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. IBAN: PL87 1020 3844 0000 1702 0048 1093 SWIFT: BPKOPLPW Dopisek: "interwencja pod Garwolinem"

Więcej o interwencji przeczytacie na profilu FB „Pogotowia dla zwierząt”.

jd

fot. Pogotowie dla zwierząt

Galeria zdjęć

 

 

Komentarze  

0 #1 dodawaniematematyk 2017-04-13 10:52
73+29+5=107 drodzy autorzy :)
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Ta strona używa tzw. cookies. Ustawienia możesz zmienić w preferencjach przeglądarki.