Z należytą godnością i podkreśleniem roli niezłomnych, w Garwolinie zainaugurowano obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Dzisiejsze obchody rozpoczęły się od mszy świętej w kolegiacie. – Rok 1944. Zdawało się, że to koniec wojny. Tak się jednak nie stało. W wyniku postanowień w Teheranie, Polska została sprzedana. Zamiast rządów prawa, miała dostać bezprawie i nowy totalitaryzm – sowiecki - mówił na początku eucharystii starosta Marek Chciałowski. – NKWD szybko wprowadził swoje porządki. Już od jesieni 1944 roku przystąpiono do aresztowań, osadzania w więzieniach czy obozach. Pomimo terroru, egzekucji bez wyroków, wiele osób się nie poddało. Nie złożyli broni. Walczyli z sowietami, broniąc lokalnej ludności – dodał. Włodarz przypomniał sylwetkę lokalnego bohatera – ks. Bolesława Stefańskiego, postrzelonego i torturowanego żołnierza niezłomnego.

Do bohaterów święta obchodzonego pierwszego dnia marca odniósł się w homilii ksiądz Andrzej Lemieszek. – Myśleli inaczej, ci których dzisiaj wspominamy. Oni odważyli się stawiać opór, mimo że wiedzieli, że będą na przegranej pozycji. Byli odważni, żeby przeciwstawić się temu złu, które spotkało Polskę po drugiej wojnie światowej – mówił. Duchowny przyznał, że jego zdaniem określanie żołnierzy tamtych czasów mianem „wyklętych” nie jest dobre. – Powinniśmy raczej używać terminologii, która w samej nazwie, będzie ich gloryfikować, a nie terminologii imperium zła. Mówmy o nich żołnierze niezłomni – dodał.

Po mszy świętej delegacje władz parlamentarnych i samorządowych oraz kombatantów, szkół, organizacji, związków zawodowych, służb mundurowych, młodzieży złożyły kwiaty pod pomnikiem Armii Krajowej w Garwolinie. Dwa lata temu w tym miejscu została odsłonięta tablica upamiętniająca żołnierzy niezłomnych.

Dzień Żołnierzy Wyklętych obchodzony jest dzisiaj w powiecie na sportowo. W Sulbinach i Maciejowicach odbyły się biegu „Tropem Wilczym”.

To nie koniec miejsko-powiatowych obchodów święta. We wtorek w garwolińskiej kolegiacie odbędzie się koncert Teatru Muzycznego „Od Czapy” pt. „Wilczy ślad. Piosenki niezłomnych” (godz. 19). 1 marca w samo południe w Zespole Szkół im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Garwolinie rozpocznie się sesja popularno-naukowa „Trwali mężnie do końca na straży wolności…” W programie prezentacje uczniów, program artystyczny oraz wystawa prac konkursowych.

Łukasz Korycki

Galeria zdjęć

Komentarze  

+1 #2 MordercyJerzy 2017-03-01 11:15
„To były wyczyny barbarzyńskie z naszej strony. Mordowaliśmy ludzi bez powodu, pod wpływem emocji, na bezmyślny rozkaz, często tylko dlatego, że był z innego oddziału, miał innego orzełka, wziął ziemię z reformy.”
http://trybuna.eu/wyklety-z-nsz-mordowalismy-ludzi-bez-powodu/
Cytować
+4 #1 to mówi Wikipediayogg 2017-02-26 22:27
Dowodzony przez Rajsa oddział Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego ponosi odpowiedzialnoś ć za przestępstwa przeciwko prawosławnej ludności cywilnej ówczesnego powiatu bielskiego. Oddział Rajsa odpowiedzialny jest w szczególności za zbrodnię w Zaleszanach, w wyniku której śmierć poniosło łącznie 16 osób, które straciły życie w palonych domach, od kul lub zmarły później w wyniku odniesionych ran. Dokonał również mordu w Puchałach Starych, w czasie którego rozstrzelano 30 prawosławnych białoruskich chłopów, uwalniając przy tym uprzednio kilka osób, które zadeklarowały polskie pochodzenie. Na początku lutego 1946 nastąpił atak oddziałów NZW na miejscowości Zanie, Szpaki i Końcowizna. Wymienione wsie zostały częściowo spalone, a w Zaniach i Szpakach łącznie zamordowano 31 osób cywilnych[5][8] . Niektóre z tych czynów IPN określił jako niosące znamiona ludobójstwa[
Cytować

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Ta strona używa tzw. cookies. Ustawienia możesz zmienić w preferencjach przeglądarki.